Nawigacja

Aktualności

74. rocznica uwolnienia więźniów z zamojskiego UB

Ci, którzy się ujawnili, albo zostali zdekonspirowani, aresztowało UB, przechodzili ciężkie śledztwa, a następnie otrzymywali wyroki wieloletniego więzienia. Innych, „polskich bandytów”, wojsko, UB i NKWD zabijały podczas akcji pacyfikacyjnych, obław lub na mocy wyroków komunistycznych sądów wojskowych.

W takiej sytuacji Komendant zamojskiego obwodu WiN płk. Marian Pilarski „Jar” podjął decyzję o uwolnieniu żołnierzy z zamojskiego więzienia UB. Akcji podjął się Roman Szczur „Urszula”. Wieczorem 8 maja 1946 r. przeprowadził swoją najgłośniejszą akcję zbrojną. Na czele 12 żołnierzy WiN rozbił więzienie w Zamościu uwolnił 301 (według innych źródeł 346) więźniów, w tym czterech swoich podkomendnych skazanych na karę śmierci.

  • zamojskie ub, roman szczur, urszula, marian pilarski, jar, uwolnienie z zamojskiego ub, ipn lublin
    por. Roman Szczur ps. "Urszula"
  • zamojskie ub, roman szczur, urszula, marian pilarski, jar, uwolnienie z zamojskiego ub, ipn lublin
    płk Marian Pilarski ps. "Jar"

Około 20.45 wyszli z więzienia na kolację: kierownik Działu Specjalnego [UB], Jan Kościk i jego brat Jozef. „Urszula” i Stefan Pociecha poszli za nimi, rozbroili ich i przyprowadzili do więzienia.

W tym czasie inni żołnierze WiN rozbroili wartownika pilnującego bramy więzienia od zewnątrz i kazali mu leżeć na ziemi. „Urszula” poprowadził Jana Kościka pod „judasza” i kazał mu poprosić o otwarcie bramy. Strażnik strzegący jej od wewnątrz, widząc swojego zwierzchnika, natychmiast wykonał polecenie. Pierwsza trojka natychmiast wbiegła do środka. Ich zadaniem było opanowanie dyżurki. ≫Urszula≪, ≫Wozek≪ (Jozef Rabiego) i Stefan Policha wpadli do tego pomieszczenia, a „Urszula” krzyknął, żeby wszyscy padli na ziemię. Lecz nikt nie zareagował. Strażnicy byli przekonani, że to jakiś żart. Wtedy „Józek” odepchnął „Urszulę” i puścił serię ze stena. Dwóch strażników zginęło na miejscu, a reszta wykonała polecenie.

W tym czasie jeszcze dwie trojki weszły na teren więzienia [...]. Strażnik Woźniak otwierał cele, a żołnierze WiN ustawiali uwolnionych więźniów w czwórki. Pozostałych dziewięciu partyzantów ubezpieczało bramę i najbliższe otoczenie więzienia. Kiedy, po opanowaniu kancelarii, „Miś” szedł do bramy, z bocznego pomieszczenia wyszedł strażnik i zaczął strzelać. „Miś” dostał kulę w plecy i zginął na miejscu. Stefan Policha został ranny w nogę. „Wózek” otworzył ogień i zlikwidował strzelającego strażnika.

Podczas walki wybuchło zamieszanie. Zostali zabici jeszcze dwaj strażnicy więzienni. Po zakończeniu walki ustawionych w czwórki więźniów wyprowadzono w kierunku północno-zachodnim. Po przejściu jakiegoś kilometra kolumna rozsypała się, a uwolnieni więźniowie uciekli do pobliskich lasów”.

W odwecie za rozbicie zamojskiego więzienia 15 maja 1946 r. funkcjonariusze lubelskiego UB aresztowali matkę „Urszuli”, siostrę Emilię i Antoniego Smyla, męża młodszej siostry Karoliny (przez trzy miesiące byli więzieni w Lublinie). Jego dom znalazł się pod stałą obserwacją wywiadowców z WUBP. Odbyło się tam kilka rewizji.

  • zamojskie ub, roman szczur, urszula, marian pilarski, jar, uwolnienie z zamojskiego ub, ipn lublin
    Tablica upamiętniająca, która znajduje się na budynku Zakładu Karnego w Zamościu. Fot. Michał Marczuk

 

 

do góry