Nawigacja

Oddziałowa Komisja w Lublinie (stan na maj 2018 r.)

Śledztwa zakończone wydaniem postanowienia o umorzeniu

Zbrodnie komunistyczne.

1. Śledztwo w sprawie zbrodni komunistycznej, stanowiącej zbrodnię przeciwko ludzkości, popełnionej w okresie od 23 listopada 1944 r. do dnia bliżej nieustalonego połowy grudnia 1944 r., w Kocku i miejscowości Szczygły, województwa lubelskiego, nad zatrzymanym członkiem Armii Krajowej Władysławem K., przez funkcjonariuszy NKWD poprzez uderzanie go po całym ciele, w tym pistoletem, kijami i drugrożeniu wbijaniem szpilek pod paznokcie, co stanowiło represje w związku z prowadzoną działalnością niepodległościową. ( S. 4.2017.Zk)

Postępowanie w sprawie zostało wszczęte wskutek zawiadomienia złożonego przez Zofię K., – żonę zmarłego Władysława K. Dołączyła ona do akt szereg dokumentów, w tym spisane osobiście przez jej męża relacje dotyczące jego działalności niepodległościowej oraz zatrzymania go i więzienia przez funkcjonariuszy NKWD i Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Łukowie. Uzyskano także z akt innego śledztwa protokół przesłuchania świadka Władysława K. dotyczący głównie jego internowania na terenie ZSRR.

Z powyższych materiałów wynikało, iż  Władysław K., ps. Kłos – członek Armii Krajowej    w Kocku został, w dniu 21 listopada 1944 r., w Kocku zatrzymany przez funkcjonariuszy NKWD oraz znanego mu osobiście b. członka Armii Krajowej Michała O. Podczas zatrzymania Władysław K., został dotkliwie pobity, a w pobiciu brał udział także Michał O., który według pokrzywdzonego miał być także funkcjonariuszem państwa komunistycznego.  Następnie Władysława K., był więziony przez NKWD, a funkcjonariusze sowieccy torturowali go uderzając go po całym ciele, w tym pistoletem, kijami i drutem oraz grozili wbijaniem szpilek pod paznokcie. Po kilku tygodniach więzienia przez NKWD, około połowy grudnia 1944 r. został on przetransportowany do aresztu Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Łukowie, ale w dalszym ciągu był wydawany na przesłuchania NKWD. Od tego czasu jednakże nie znęcano się nad nim.

Władysław K. podał także, iż stanął w charakterze oskarżonego przed Sądem II Armii Wojska Polskiego, urzędującym wówczas w Kąkolewnicy koło Radzynia Podlaskiego. Z uwagi na opór pokrzywdzonego i jego nieprzejednana postawę – nie został skazany. Władysław K., wskazał, iż w Łukowie był przesłuchiwany przez funkcjonariusza o nazwisku F.,  a strażnikiem w miejscowym areszcie miał być Mieczysław P. Ostatecznie Władysław K., został w dniu 21 stycznia 1945 r., z Lublina wywieziony na Syberię, gdzie był internowany. Michał O., który miał brać udział w pierwszym pobiciu pokrzywdzonego już zmarł.

Materiał dowodowy zebrany w niniejszej sprawie nie pozwolił na wskazanie odpowiedzialności konkretnych żyjących osób, co spowodowało konieczność zakończenia śledztwa w dniu 26 września 2017 r.

2. Śledztwo w sprawie zbrodni komunistycznych, stanowiących zbrodnię przeciwko ludzkości, polegających na fizycznym znęcaniu się w okresie od 23 lipca 1946 r. do dnia 17 września 1946 r., w Hrubieszowie, województwa lubelskiego, nad pozbawionym wolności, byłym członkiem organizacji „Wolność i Niezawisłość” Bolesławem Ś.,  poprzez rażenie prądem elektrycznym powodując u niego utratę przytomności. ( S. 30.2017.Zk )

Podstawą prawną do wszczęcia postępowania przygotowawczego były czynności w przedmiocie badania wyroków Sądów Wojewódzkich w sprawach o stwierdzenie nieważności orzeczeń na podstawie ustawy z dnia 23 lutego 1991 r. o uznanie za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego. Z analizy akt sprawy wynikało, że Bolesław Ś. został zatrzymany w dniu 23 lipca 1946 r. i tego samego dnia przesłuchany w charakterze podejrzanego przez Władysława G. W dniu 24 lipca 1946 r. Wincenty Z. wszczął przeciwko niemu śledztwo, a w dniu 26 lipca 1946 r. przesłuchał go funkcjonariusz  Michał G. W dniu 01 września 1946r. Prokurator Wojskowy Rejonu Lubelskiego zastosował wobec Bolesława Ś. tymczasowe aresztowanie i zarządził osadzenie w więzieniu na Zamku  w Lublinie. W dniu 16 września 1946 r. Wincenty Z. sporządził postanowienie o pociągnięciu Bolesława Ś. do odpowiedzialności karnej i Władysław G. przesłuchał go w charakterze oskarżonego. Śledztwo zostało zamknięte w dniu 16 września 1946 r. i Bolesław Ś. w dniu 20 września 1946 r. został oskarżony o nielegalne przechowywanie broni wraz z amunicją oraz o to, że „nie czynił zadość powołaniu do służby wojskowej”. W dniu 28 lutego 1947 r. Wojskowy Sąd Rejonowy w Lublinie umorzył postępowanie karne przeciwko Bolesławowi Ś., na mocy ustawy z dnia 22 lutego 1947 r. o amnestii. Pokrzywdzony wyszedł na wolność w dniu 04 marca 1947 r.

W toku prowadzonego śledztwa poddano oględzinom materiały w postaci akt sprawy karnej Wojskowego Sądu Rejonowego w Lublinie przeciwko Bolesławowi Ś., akt sprawy Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z wniosku Bolesława Ś. w przedmiocie stwierdzenia nieważności postanowienia Wojskowego Sądu Rejonowego w Lublinie z dnia 28 lutego 1947 r. oraz akt sprawy Sądu Okręgowego w Lublinie o sygn. IV. Ko 269/99 z wniosku Bolesława Ś. w przedmiocie wznowienia postępowania o stwierdzenie nieważności postanowienia Wojskowego Sądu Rejonowego w Lublinie z dnia 28 lutego 1947 r. o zastosowaniu ustawy      o amnestii z 1947 r.

Z Oddziałowego Archiwum IPN w Lublinie uzyskano wyniki sprawdzeń dotyczących Bolesław Ś., w tym informacje o jego osadzeniu z Księgi głównej więźniów wojskowych 1946 - 1947 Więzienia na Zamku w Lublinie, dokumentację z Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych dotyczącą pokrzywdzonego.

Materiał dowodowy zebrany w niniejszej sprawie nie pozwolił na wskazanie odpowiedzialności konkretnych żyjących osób, co spowodowało konieczność zakończenia śledztwa w dniu 10 listopada 2017 r.

3. Śledztwo w sprawie zbrodni komunistycznej, stanowiącej zbrodnię przeciwko ludzkości, popełnionej przez funkcjonariuszy państwa komunistycznego z Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Mławie, wobec zatrzymanego Jana Z. poprzez fizyczne i psychiczne znęcanie się nad pokrzywdzonym, w czasie prowadzonego przeciwko niemu śledztwa, w okresie trzech miesięcy w 1946 r. ( S 75.2016.Zk )

Postępowanie zostało wszczęte na podstawie materiałów wyłączonych z innego śledztwa prowadzonego w Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu      w Lublinie w sprawie zbrodni komunistycznych będących zarazem zbrodniami przeciwko ludzkości, polegających na dokonywaniu zabójstw, bezprawnych pozbawień wolności oraz stosowaniu niedozwolonych metod śledczych wobec szeregu osób pokrzywdzonych  w okresie od 1945 do 1949 r. przez funkcjonariuszy Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Mławie.

Podstawą do wszczęcia śledztwa były materiały w postaci m.in. protokołu przesłuchania świadka Jana Z. oraz dokumentów archiwalnych wskazujących na fakty fizycznego i psychicznego znęcania się nad pokrzywdzonym przez funkcjonariuszy Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Mławie. Do zdarzenia miało dojść w okresie około trzech miesięcy w 1946r. Jan Z., zeznał, iż został zatrzymany w szpitalu przez funkcjonariuszy Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Mławie, 2 - 3 dni po tym jak przeszedł operację po postrzale. Następnie został osadzony w areszcie, a po kolejnych 3 miesiącach przewieziono go do więzienia w Działdowie. Przyczyną tych represji był fakt przynależności do organizacji antykomunistycznej.

W toku przedmiotowego śledztwa funkcjonariusze policji przesłuchali osoby najbliższe dla pokrzywdzonego Jana Z.: córkę – Kazimierę R. oraz braci – Leszka, Stefana, Tadeusza Z.

Materiał dowodowy zebrany w niniejszej sprawie nie pozwolił na wskazanie odpowiedzialności konkretnych żyjących osób, co spowodowało konieczność zakończenia śledztwa w dniu 19 października 2017 r.

4. Śledztwo w sprawie zbrodni komunistycznej stanowiącej zbrodnię przeciwko ludzkości, popełnionej przez funkcjonariuszy państwa komunistycznego z Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Lubartowie, którzy w dniu 20 stycznia 1946 r.     w Kolonii Kolechowice województwa lubelskiego, stosowali wobec Czesława S., przemoc polegającą na biciu wymienionego, przy czym czyn ten stanowił poważne prześladowanie z powodu podejrzeń o współpracę z organizacją niepodległościową z uwagi na fakt przechowywania broni. ( S 83.2016.Zk )

Podstawą prawną do wszczęcia postępowania przygotowawczego były czynności w przedmiocie badania wyroków Sądów Wojewódzkich w sprawach o stwierdzenie nieważności orzeczeń na podstawie ustawy z dnia 23 lutego 1991 r. o uznanie za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego. W trakcie tych działań ujawniono okoliczności wskazujące na możliwość popełnienia przez funkcjonariuszy z Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Lubartowie przestępstwa polegającego na zastosowaniu wobec Czesława S., przemocy fizycznej w postaci bicia w celu uzyskania określonych informacji, dotyczących miejsca przechowywania broni.

W toku przedmiotowego śledztwa przesłuchano w charakterze świadka córkę pokrzywdzonego – Jadwigę B., zwrócono się o nadesłanie materiałów archiwalnych na potrzeby postępowania przygotowawczego.

Materiał dowodowy zebrany w niniejszej sprawie nie pozwolił na wskazanie odpowiedzialności konkretnych żyjących osób, co spowodowało konieczność zakończenia śledztwa w dniu 19 października 2017 r.

5. Śledztwo w sprawie zbrodni komunistycznej stanowiącej zbrodnię przeciwko ludzkości, polegającej na fizycznym oraz psychicznym znęcaniu się nad Stanisławem S., pozbawionym wolności w okresie od dnia 17 lutego 1947 r. do dnia 01 czerwca 1947 r., przez funkcjonariuszy Miejskiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Radomiu, którzy w celu uzyskania żądanych wyjaśnień stosowali wobec pokrzywdzonego niedozwolone metody śledcze m. in. w postaci bicia po całym ciele. ( S 17.2017.Zk )

Podstawą prawną do wszczęcia postępowania przygotowawczego były czynności w przedmiocie badania wyroków Sądów Wojewódzkich w sprawach o stwierdzenie nieważności orzeczeń sądowych na podstawie ustawy z dnia 23 lutego 1991 r. „o uznaniu     za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego. Z analizy akt sprawy byłej Wojskowej Prokuratury Rejonowej w Kielcach w sprawie przeciwko Stanisławowi S., wynikało, iż w toku prowadzenia w 1947 r. dochodzenia stosowano wobec pokrzywdzonego represje i niedozwolone metody śledcze. Stanisław S., był bity w celu zmuszenia do złożenia określonej treści wyjaśnień, w konsekwencji czego doznał obrażeń ciała.

Materiał dowodowy zebrany w niniejszej sprawie nie pozwolił na wskazanie odpowiedzialności konkretnych żyjących osób, co spowodowało konieczność zakończenia śledztwa w dniu 31 października 2017 r.

6. Śledztwo w sprawie zbrodni komunistycznej, stanowiącej zbrodnię przeciwko ludzkości, polegającej na przekroczeniu uprawnień i bezprawnym pozbawieniu wolności Stanisława T. i Franciszka T., trwającym dłużej niż 7 dni, które łączyło się ze szczególnym udręczeniem w postaci stosowania przymusu i niedozwolonych metod śledczych, daty bliżej nieustalonej, w okresie od dnia zatrzymania w miejscowości Stara Wieś, województwa lubelskiego, w czerwcu 1947 r. ( S 21.2016.Zk )

Podstawą prawną do wszczęcia postępowania przygotowawczego było zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa złożone przez Władysławę T., która złożyła zeznania w sprawie pobicia jej aż do utraty przytomności przez funkcjonariuszy państwa komunistycznego. Doszło do tego prawdopodobnie w czerwcu 1947 r. w miejscowości Stara Wieś, wtedy również spalono ich gospodarstwo rolne, a także bezprawnie pozbawiono wolności jej męża Stanisława T. i jego brata Franciszka T. Nad zatrzymanymi znęcano się fizycznie i psychicznie, w miejscowości Uhnów, przez okres pięciu tygodni od dnia zatrzymania. Kiedy najbliżsi wrócili opowiadali, że zostali zawiezieni do Uhnowa i zamknięci w jakimś budynku, gdzie przez cały czas, cztery razy dziennie byli przesłuchiwani i bici przez tych żołnierzy, którzy chcieli się dowiedzieć, gdzie ukrywają się partyzanci. Opowiadali, że przywiązywano ich do góry nogami i bito czymś twardym w stopy oraz po głowie a także głodzono. Kiedy wrócili, byli opuchnięci i posiniaczeni. Na skutek tych wydarzeń długo nie mogli się pozbierać psychicznie, fizycznie i materialnie. Świadek dodała, że zarówno mąż jak i brat nie mieli później żadnej sprawy sądowej. Stanisław T. nigdy nie mówił, kto się nad nim znęcał w Uhnowie, prawdopodobnie nie znał tych wojskowych.

Z zawiadomienia wynika, że rodzina T. umożliwiała ukrywanie się w ich zabudowaniach członkom antykomunistycznego ruchu oporu. Najprawdopodobniej na skutek denuncjacji doszło do akcji pacyfikacyjnej komunistycznego aparatu bezpieczeństwa. Rodzina ukrywała między innymi Edwarda S. z Łykoszyna, chłopaka o pseudonimie "Burta" i partyzanta o imieniu Zbyszek.

Materiał dowodowy zebrany w niniejszej sprawie nie pozwolił na wskazanie odpowiedzialności konkretnych żyjących osób, co spowodowało konieczność zakończenia śledztwa w dniu 22 listopada 2017 r.

7. Śledztwo w sprawie zbrodni komunistycznej, dokonanej daty bliżej nieustalonej zimą 1949 r. w Jagodnie, województwa lubelskiego, polegającej na zabójstwie Antoniego I., przy czym czyn ten stanowił prześladowanie z powodu przynależności pokrzywdzonego do organizacji niepodległościowej. ( S 95.2016.Zk )

Podstawą prawną do wszczęcia postępowania przygotowawczego były materiały nadesłane przez Naczelnika Oddziałowego Archiwum IPN w Krakowie w zakresie okoliczności zastrzelenia w czasie bliżej nieustalonym, w 1949 r., w Jagodnie, najprawdopodobniej przez funkcjonariuszy NKWD „Żołnierza Wyklętego" – Antoniego I.

W toku prowadzonego śledztwa ustalono, że w dniu 31 grudnia 1946 r. we wsi Piaseczno oddział Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymał mieszkańca wsi Jagodno - Antoniego I., który ubrany był w płaszcz wojskowy z dystynkcjami podporucznika.

W dniu 09 stycznia 1947 r. w Ostrowie Małopolskim podprokurator Wojskowej Prokuratury Rejonowej w Lublinie wydał postanowienie o wszczęciu postępowania przeciwko Antoniemu I. Tego samego dnia wydano również postanowienie o pociągnięciu Antoniego I. do odpowiedzialności karnej i postanowienie o jego tymczasowym aresztowaniu oraz przesłuchano aresztowanego w charakterze podejrzanego. Sporządzony przeciwko Antoniemu I. akt oskarżenia również nosi datę 09 stycznia 1947 r.

W dniu 10 stycznia 1947 r. Wojskowy Sąd Rejonowy w Lublinie na sesji wyjazdowej w Jagodnie rozpatrzył sprawę Antoniego I. Z zamieszczonego protokołu wykonania kary śmierci wynikało, że w dniu 10 stycznia 1947 r. w Jagodnie, po 10 minutach od zakończenia sprawy, skazany Antoni I. został rozstrzelany w obecności jedynie prokuratora. W dniu 03 sierpnia 2011 r. Minister Sprawiedliwości wystąpił o unieważnienie wskazanego wyroku byłego Wojskowego Sądu Rejonowego w Lublinie. Na mocy postanowienia Sądu Okręgowego w Lublinie wyrok byłego Wojskowego Sądu Rejonowego w Lublinie wobec Antoniego I., został unieważniony.

Materiał dowodowy zebrany w niniejszej sprawie pozwolił na wskazanie odpowiedzialności nieżyjącego już sprawcy czynu. W związku z tym w dniu 18 grudnia 2017 r. wydano postanowienie o umorzeniu śledztwa wobec stwierdzenia śmierci sprawcy tego przestępstwa.

8. Śledztwo w sprawie zbrodni komunistycznej będącej jednocześnie zbrodnią przeciwko ludzkości, popełnionej w okresie pomiędzy 04 maja 1954 r., a 19 lipca 1954 r. w Lublinie, polegającej na fizycznym i psychicznym znęcaniu się przez funkcjonariuszy państwa komunistycznego, w trakcie prowadzonego postępowania karnego   o sygn. Sr 80/54 nad pozbawionym wolności Zenonem C., w celu zmuszenia go do złożenia określonej treści wyjaśnień. ( S 29.2017.Zk )

Podstawą prawną do wszczęcia postępowania przygotowawczego były czynności w przedmiocie badania wyroków Sądów Wojewódzkich w sprawach o stwierdzenie nieważności orzeczeń sądowych na podstawie ustawy z dnia 23 lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego. Z analizy akt sprawy byłego Wojskowego Sądu Rejonowego w Lublinie o sygn. Sr 80/54 w sprawie przeciwko Zenonowi C.,wynikało, że przeciwko pokrzywdzonemu prowadzone było postępowanie karne, zakończone wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Lublinie z dnia 19 lipca 1954 r. W toku prowadzonego śledztwa, Zenon C., był torturowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa, którzy   w celu wymuszenia wyjaśnień na temat jego działalności konspiracyjnej m. in. przesłuchiwali go bez przerwy przez kilka dni i nocy, polewali zimną wodą, bili i kopali po całym ciele oraz grozili mu śmiercią. Ustalono nadto, iż śledztwo prowadzone było oprócz tego pokrzywdzonego, również przeciwko drugiej osobie – Henrykowi Ł. Jednocześnie stwierdzono, że czynności z udziałem Zenona C. prowadzili funkcjonariusze państwa komunistycznego: Michał S., Jan Ch., Aleksander R., Marian P., Adam B. i Stanisław W.

Materiał dowodowy zebrany w niniejszej sprawie nie pozwolił na wskazanie odpowiedzialności konkretnych żyjących osób, co spowodowało konieczność zakończenia śledztwa w dniu 18 grudnia 2017 r.

9. Śledztwo w sprawie zbrodni komunistycznej, stanowiącej zbrodnię przeciwko ludzkości, polegającej na znęcaniu się fizycznym i moralnym, we Włodawie i Lublinie, nad pozbawionymi wolności Tadeuszem K., Czesławem S. i Bronisławem T. poprzez bicie ich po całym ciele przez funkcjonariuszy państwa komunistycznego z Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego we Włodawie i Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Lublinie, w okresie od 1 lipca 1946 r. to jest dnia zatrzymania Czesława S. oraz w czasie prowadzonego postępowania przygotowawczego zakończonego wyrokiem z dnia 31 marca 1947 r. Wojskowego Sądu Rejonowego                  w Lublinie. ( S 87.2015.Zk)

Podstawą prawną do wszczęcia postępowania przygotowawczego były czynności w przedmiocie badania wyroków Sądów Wojewódzkich w sprawach o stwierdzenie nieważności orzeczeń sądowych na podstawie ustawy z dnia 23 lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego. W toku prowadzonych badań poddano analizie akta Wojskowego Sądu Rejonowego w Lublinie o sygn. Sr 1128/46 oraz akta b. Sądu Wojewódzkiego w Lublinie IV Wydział Karny w sprawach o stwierdzenie nieważności w/w wyroku oraz o zasądzenie odszkodowań i zadośćuczynienie za krzywdy doznane na skutek wydania orzeczenia. Z analizy ujawnionych dokumentów, w szczególności z treści uzasadnienia postanowienia b. Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 02 lipca 1997 r. o zasądzeniu na rzecz Tadeusza K. odszkodowania i zadośćuczynienia, uzasadnienia postanowienia b. Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 20 czerwca 1994 r. o zasądzeniu na rzecz Czesława S. odszkodowania i zadośćuczynienia oraz treści zeznań złożonych w dniu 10 grudnia 1998 r. przed b. Sądem Wojewódzkim w Lublinie przez Mariannę K. wynika,  że w trakcie śledztwa funkcjonariusze państwa komunistycznego stosowali wobec pokrzywdzonych Tadeusza K., Czesława S. i Bolesława T. niedozwolone metody śledcze. Wobec ustalenia, iż zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia zbrodni komunistycznej, stanowiącej jednocześnie zbrodnię przeciwko ludzkości przez funkcjonariuszy państwa komunistycznego, w związku z koniecznością dokładnego wyjaśnienia okoliczności dotyczących przedmiotowych zdarzeń, koniecznym było wszczęcie śledztwa w niniejszej sprawie.

W toku prowadzonego śledztwa zwrócono się do Oddziałowego Archiwum IPN w Lublinie    o teczki osobowe funkcjonariuszy UB Jana M., Mariana J., Wiktora S., Adolfa K., Jana H., Leonida M., Eugeniusza S., Adama T. i Konstantego L., Jana M., Mariana J., Wiktora S., Adolfa K., Jana H., Leonida M., Eugeniusza S., Adama T. i Konstantego L.

W toku dalszych czynności w charakterze świadka przesłuchani zostali Zdzisław T., syn Bronisława oraz Longin S. i Danuta W., to jest brat i córka Czesława S. Jednocześnie zostały zlecone czynności zmierzające do ustalenia osób najbliższych dla Jana G., Władysława D., Henryka W., Wawrzyńca O., Władysława F., Bolesława K., Tadeusza K. i Leona B., celem przesłuchania ich w charakterze świadków w kierunku stosowania wobec pokrzywdzonych niedozwolonych metod śledczych.

Pomimo podjętych w tym kierunku czynności, materiał dowodowy zebrany w niniejszej sprawie nie pozwolił na wskazanie odpowiedzialności konkretnych żyjących osób, co spowodowało konieczność zakończenia śledztwa w dniu 28 grudnia 2017 r.

10. Śledztwo w sprawie zbrodni komunistycznych, polegających na pozbawieniu wolności żołnierzy Wojska Polskiego, Armii Krajowej i członków innych organizacji walczących  na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego w obozie założonym przez funkcjonariuszy NKWD, w latach 1944 - 1945 w Skrobowie, województwa lubelskiego,  w którym stworzono warunki życia grożące biologicznym wyniszczeniem więźniów oraz dopuszczano się zabójstw na osadzonych w nim osobach. ( S 6.2006.Zk )

W toku prowadzonego śledztwa ustalono, że na początku listopada 1944 r. w Skrobowie, koło Lubartowa, utworzono obóz, do którego kierowano żołnierzy Wojska Polskiego. Wcześniej stwierdzono, iż przed wstąpieniem do wojska pełnili oni służbę w Armii Krajowej. W marcu 1945 r. kilkudziesięciu osadzonych żołnierzy zbiegło z obozu. Podjęto wówczas decyzję o deportacji pozostałych więźniów do łagrów na terenie ZSRR.

Przeprowadzone czynności doprowadziły do ujawnienia około 500 nazwisk byłych więźniów obozu w Skrobowie. Zakresem śledztwa objęty został również wątek deportacji więźniów obozu w Skrobowie do łagrów na terenie ZSRR.

W toku postępowania przesłuchane zostały w charakterze świadków ustalone osoby pokrzywdzone więzione w obozie w Skrobowie, jak również odebrane zostały relacje procesowe od osób spokrewnionych ze zmarłymi pokrzywdzonymi. Na podstawie zgromadzonego w niniejszej sprawie materiału dowodowego ustalono, że typowaniem osób do osadzenia w obozie w Skrobowie zajmowali się funkcjonariusze oddziałów Informacji  Wojskowej macierzystych jednostek wojskowych żołnierzy w oparciu o zebrane materiały operacyjne, w szczególności doniesienia agenturalne wskazujące na wrogi stosunek do władzy komunistycznej bądź wprost na przynależność do Armii Krajowej. Zgodę na internowanie uzyskiwano od dowódcy, a następnie w celu podjęcia ostatecznej decyzji występowano do szefostwa Głównego Zarządu Informacji o usankcjonowanie decyzji i skierowanie żołnierza do obozu

Podstawę do stworzenia obozu w Skrobowie dla byłych żołnierzy Armii Krajowej stanowiło Rozporządzenie Naczelnego Dowódcy Wojska Polskiego generała Michała Roli Żymierskiego z dnia 08 listopada 1944 r. dotyczące I Specjalnego Obozu Internowanych Głównego Zarządu Informacji Wojska Polskiego - rozkaz NDWP nr 85/org.

Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego ustalono, że grupowe zatrzymania na podstawie uprzednio sporządzonych list miały miejsce od dnia 06 listopada 1944 r. Mimo, że większość ujętych w jednostkach wojska polskiego żołnierzy została osadzona w obozie    w pierwszej dekadzie listopada 1944 r., zatrzymania były dokonywane również w późniejszym czasie - jeszcze w lutym 1945 r. Z zeznań przesłuchanych w niniejszej sprawie świadków wynika, że obóz zaczął faktycznie funkcjonować już pod koniec października 1944 r., kiedy to zaczęto zwozić do obozu pierwszych uprzednio zatrzymanych żołnierzy.

Pomimo podjętych w tym kierunku czynności, materiał dowodowy zebrany w niniejszej sprawie nie pozwolił na wskazanie odpowiedzialności konkretnych żyjących osób. W dniu 29 grudnia 2017 r. wydano postanowienie o umorzeniu śledztwa wobec śmierci sprawców kierowniczych, a w pozostałym zakresie z powodu niewykrycia sprawców.

11. Śledztwo w sprawie zbrodni komunistycznej i zbrodni przeciwko ludzkości, polegającej na znęcaniu się fizycznym i psychicznym, nad pozbawionym wolności Tadeuszem O., w czasie bliżej nieustalonym prawdopodobnie od dnia 06 grudnia 1946r. przez okres około dwóch tygodni, przez funkcjonariuszy państwa komunistycznego z Komendy Powiatowej Milicji Obywatelskiej w Sławęcinie i Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Sierpcu. ( S 55.2016.Zk )

Podstawę wszczęcia wskazanego postępowania stanowiły materiały wyłączone z innej sprawy prowadzonej w Oddziałowej Komisji w Lublinie dotyczącej zbrodni komunistycznych, będących zarazem zbrodniami przeciwko ludzkości, polegających na dokonywaniu zabójstw, bezprawnych pozbawień wolności oraz stosowaniu niedozwolonych metod śledczych wobec szeregu osób pokrzywdzonych w okresie od 1945 r. do 1949 r., przez funkcjonariuszy Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Mławie.

Wyłączone materiały zawierały również protokół przesłuchania pokrzywdzonego Tadeusza O. W oparciu o treść zeznań pokrzywdzonego ustalono, że był on członkiem Armii Krajowej i pełnił funkcję kwatermistrza w oddziale porucznika Zygmunta R. W dniu 06 grudnia 1946 r. we wsi Zgliczyn Pobodzy został zatrzymany przez funkcjonariusza Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Sławęcinie wraz z kilkunastoma innymi mężczyznami, w tym Józefem F., Franciszkiem F., i Stanisławem S. Wszystkich przewieziono do siedziby Milicji Obywatelskiej w Sławęcinie. Przebywał tam przez okres jednej doby, a następnie został przewieziony do siedziby Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Sierpcu, gdzie był więziony do dnia 20 maja 1947 r. Świadek podał, że po raz pierwszy użyto wobec niego przemocy w areszcie Komendy Powiatowej Milicji Obywatelskiej w Sławęcinie, gdzie funkcjonariusz Władysław Cz., chwycił go za włosy i uderzył tyłem głowy o mur, natomiast drugi z funkcjonariuszy, Bronisław L., dwukrotnie zadał mu ciosy rękojeścią pistoletu, uderzając w skroń i twarz. Pobicie to spowodowało utratę słuchu w lewym uchu oraz wybicie przedniego górnego zęba. Obydwaj sprawcy byli pokrzywdzonemu znani, bowiem mieszkali w sąsiednich miejscowościach. Podczas pobytu w Powiatowym Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego w Sierpcu Tadeusz O. był co trzeci dzień wzywany na przesłuchania, co trwało przez okres dwóch tygodni. Czynności te prowadzili funkcjonariusze o nazwiskach – M., O.,      i „Jarzynko”, którzy w tym czasie czterokrotnie pobili go w ten sposób, że kładli go na podłodze, przytrzymywali i zadawali metalowymi rurkami ciosy po plecach i pośladkach. Bicie to miało na celu zmuszenie Tadeusza O., do potwierdzenia, iż prowadzi on działalność w strukturach Armii Krajowej i ujawnienia innych członków organizacji. Świadek końcowo podał, że został zwolniony z Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Sierpcu w dniu 20 maja 1947 r. na mocy amnestii.

Tadeusz O., zmarł, wobec czego w trakcie niniejszego śledztwa przesłuchano w charakterze świadków jego synów - Andrzeja O., i Jerzego O., oraz siostrzenicę – Marię S. Andrzej O., zeznał, że posiadane przez niego wiadomości pochodzą z relacji ojca oraz informacji uzyskanych podczas rozpraw przed Sądem Okręgowym w Olsztynie, na których wraz z ojcem uczestniczył. Maria S., zeznała, że nic jej nie wiadomo na temat przynależności wuja do organizacji antykomunistycznej. Z relacji mamy świadek dowiedziała się, że został on zatrzymany i przebywał w siedzibie urzędu bezpieczeństwa w Sierpcu, gdzie intensywnie bito go, w wyniku czego wybito mu zęba. Po powrocie z aresztu wuj był załamany psychicznie, płakał i przez długi czas odzyskiwał sprawność.

Zgromadzony w niniejszej sprawie materiał dowodowy pozwolił na ustalenie sprawcy pierwszego z tych czynów – Bronisława L. Jednocześnie prowadzone czynności nie doprowadziły do zidentyfikowania współsprawcy tego czynu, opisywanego w materiałach sprawy jako Władysław Cz.

Ponadto ustalono sprawców drugiego czynu popełnionego na szkodę Tadeusza O. - Henryka M., i Henryka J. W tym przypadku nie zdołano zidentyfikować funkcjonariusza o nazwisku O., który według zgromadzonych dowodów miał być współsprawcą tego przestępstwa.

Funkcjonariusze - Bronisław L., oraz Henryk J. – zmarli. Natomiast personalia Henryka M., nie potwierdzono w systemie ewidencji ludności. Odnośnie zaś pozostałych współsprawców przestępstw popełnionych na szkodę pokrzywdzonego Tadeusza O., toczące się postępowanie karne, nie doprowadziło do ich wykrycia. W związku z tym w dniu 29 grudnia 2017 r. wydano postanowienie o umorzeniu śledztwa wobec stwierdzenia śmierci sprawców czynów i niewykrycia pozostałych współsprawców przestępstw.

12. Śledztwo w sprawie zbrodni komunistycznej, stanowiącej zbrodnię przeciwko ludzkości, polegającej na stosowaniu represji przez funkcjonariuszy z Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Łukowie, wobec Wacława D., poprzez fizyczne i psychiczne znęcanie się nad pokrzywdzonym w czasie prowadzonego przeciwko niemu śledztwu, które zakończyło się wyrokiem wydanym przez Wojskowy Sąd Rejonowy        w Lublinie w dniu 28 stycznia 1954 r. ( S 58.2016.Zk )

 

Podstawą prawną do wszczęcia postępowania przygotowawczego były czynności w przedmiocie badania wyroków Sądów Wojewódzkich w sprawach o stwierdzenie nieważności orzeczeń sądowych na podstawie ustawy z dnia 23 lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego. W toku prowadzonych badań poddano analizie akta Wojskowego Sądu Rejonowego w Lublinie o sygn. Sr 2/54 oraz akta byłego Sądu Wojewódzkiego w Lublinie w sprawach o stwierdzenie nieważności w/w wyroku oraz  o zasądzenie odszkodowań i zadośćuczynienie za krzywdy doznane na skutek wydania orzeczenia. Na podstawie tych czynności ustalono, że Wacław D. został aresztowany w dniu 13 września 1952 r. przez funkcjonariuszy Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Łukowie. Postępowanie przeciwko niemu trwało do dnia 28 stycznia 1954 r. kiedy to Wojskowy Sąd Rejonowy w Lublinie skazał go na karę 2 lat i 6 miesięcy więzienia  za przestępstwo polegające na niezawiadamianiu organów ścigania o istnieniu kontrrewolucyjnej organizacji „Wolna Idea Polski”. Karę niniejszą sąd następnie złagodził na podstawie ustawy o amnestii z dnia 22 listopada 1952 r. o połowę. Skazany faktycznie karę odbywał w okresie od dnia 13 września 1952 r. do dnia 28 stycznia 1954 r. Jak wynika z treści uzasadnienia postanowienia byłego Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 29 września 1991 r. zasądzającego odszkodowanie i zadośćuczynienie za niesłuszne skazanie Wacława D. wynika, że pokrzywdzony był podczas przesłuchań bity, maltretowany, wręcz katowany.

Pomimo podjętych w tym kierunku czynności, materiał dowodowy zebrany w niniejszej sprawie nie pozwolił na wskazanie odpowiedzialności konkretnych żyjących osób, co spowodowało konieczność zakończenia śledztwa w dniu 31 stycznia 2018 r.

13. Śledztwo w sprawie dokonanej w okresie dokładnie nie ustalonym, pomiędzy 17 grudnia 1947 r., a 06 lutego 1948 r. w Łukowie, zbrodni komunistycznej, stanowiącej zbrodnię przeciwko ludzkości, polegającej na fizycznym  i psychicznym znęcaniu się nad pozostającym w stosunku zależności, zatrzymanym Albinem G. przez funkcjonariuszy państwa komunistycznego, którzy w trakcie śledztwa przekroczyli swoje uprawnienia, bijąc pokrzywdzonego gumami po plecach, piętach i głowie oraz umieszczając go w karcerze. ( S 22.2017.Zk )

Podstawą prawną do wszczęcia postępowania przygotowawczego były czynności w przedmiocie badania wyroków Sądów Wojewódzkich w sprawach o stwierdzenie nieważności orzeczeń sądowych na podstawie ustawy z dnia 23 lutego 1991 r. o uznaniu       za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego. Z analizy akt sprawy prowadzonej przeciwko Albinowi G. wynikało, że nad pokrzywdzonym funkcjonariusze państwa komunistycznego znęcali się psychicznie i fizycznie oraz przekroczyli swoje uprawnienia, bijąc go gumami po plecach, piętach i głowie oraz umieszczając go w karcerze, przy czym czyn ten stanowił represję z powodów politycznych. Albin G. - żołnierz AK - WiN - został zatrzymany w dniu 17 grudnia 1947 r. przez funkcjonariuszy Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Łukowie.

W świetle zgromadzonego materiału dowodowego nie budził wątpliwości fakt popełnienia    na szkodę Albina G., a także innych pokrzywdzonych - Andrzeja K., Aleksandra P., Stanisława P. i Edwarda G. zbrodni komunistycznej polegającej na fizycznym i psychicznym znęcaniu się w trakcie prowadzonego przeciwko tym osobom postępowania karnego. Przepis ten przewiduje odpowiedzialność karną funkcjonariusza publicznego, który „w celu uzyskania określonych zeznań, wyjaśnień, informacji lub oświadczenia stosuje przemoc, groźbę bezprawną lub w inny sposób znęca się fizycznie lub psychicznie nad inną osobą”. Oczywiste jest, że wielokrotne, wielogodzinne, nocne przesłuchania, połączone z biciem i stosowaniem innych niedozwolonych metod śledczych, mające na celu przyznanie się do winy oraz uzyskanie oczekiwanej treści wyjaśnień oraz materiałów obciążających pozostałe osoby zatrzymane, wypełniają znamiona tego przestępstwa.

Stan faktyczny w zakresie przedmiotowych zdarzeń ustalono na podstawie zeznań Albina G. oraz osób najbliższych dla pozostałych pokrzywdzonych ( składanych zarówno w niniejszej sprawie, jak też w toku postępowań o unieważnienie wyroku oraz o zasądzenie odszkodowań), a także materiałów archiwalnych, w tym akt procesowych, zawierających wyjaśnienia składane przez samych pokrzywdzonych podczas prowadzonej przeciwko nim rozprawy przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Lublinie na sesji wyjazdowej w Łukowie.

Wskazane powyżej dowody nie dostarczyły jednak informacji, które pozwoliłyby na ustalenie sprawców opisanych czynów. W przytoczonych relacjach procesowych nie padają żadne nazwiska sprawców opisanych czynów. W wyniku analizy akt procesowych ustalono wprawdzie nazwiska funkcjonariuszy MO i UB, którzy prowadzili czynności z udziałem pokrzywdzonych w niniejszej sprawie, jednak w świetle zgromadzonych materiałów i z uwagi na wyczerpanie wszelkich innych źródeł dowodowych, brak było możliwości określenia ich rzeczywistego udziału w zbrodni i zindywidualizowanie ich winy.

Pomimo podjętych w tym kierunku czynności, materiał dowodowy zebrany w niniejszej sprawie nie pozwolił na wskazanie odpowiedzialności konkretnych żyjących osób, co spowodowało konieczność zakończenia śledztwa w dniu 21 marca 2018 r.

14. Śledztwo w sprawie zbrodni komunistycznej będącej jednocześnie zbrodnią przeciwko ludzkości, popełnionej przez funkcjonariuszy państwa komunistycznego z Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Puławach, którzy działając w celu uzyskania wyjaśnień o określonej treści, znęcali się fizycznie i psychicznie nad pozbawionym wolności Edwardem S., w czasie prowadzonego przeciwko niemu śledztwa w okresie pomiędzy 16 lutego, a 18 lipca 1946 r., w ten sposób, że bili go oraz razili prądem elektrycznym. ( S 23.2017.Zk )

 

Podstawą prawną do wszczęcia postępowania przygotowawczego były czynności w przedmiocie badania wyroków Sądów Wojewódzkich w sprawach o stwierdzenie nieważności orzeczeń sądowych na podstawie ustawy z dnia 23 lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego. Z analizy akt sprawy byłego Wojskowego Sądu Rejonowego w Lublinie w sprawie przeciwko Edwardowi S. wynikało, iż w toku rozprawy sądowej prowadzonej w dniu 03 października 1946 r. oskarżony odwołał swoje wyjaśnienia, które złożył podczas śledztwa. Stwierdził on, że wyjaśnienia zostały na nim wymuszone, biciem i torturami w postaci rażenia prądem elektrycznym, po uprzednim załączeniu przewodów do jego uszu.

W świetle zgromadzonego materiału dowodowego nie budził wątpliwości fakt popełnienia wobec Edwarda S. zbrodni komunistycznej, polegającej na użyciu przemocy fizycznej przez przesłuchujących go funkcjonariuszy w postaci intensywnego bicia, stosowania tortur poprzez krępowanie rąk i nóg, a następnie wlewania wody do nosa oraz rażenia prądem. Z informacji przekazanej przez pokrzywdzonego podczas rozprawy przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Lublinie wynikało, że jednym ze sprawców stosowania wobec niego niedozwolonych metod śledczych był funkcjonariusz PUBP w Puławach - Henryk B. Wskazane powyżej zachowania funkcjonariuszy bez wątpienia wyczerpują znamiona przestępstwa, opisanego jako stosowanie przemocy, groźby bezprawnej lub innych sposobów znęcania się fizycznego lub psychicznego nad inną osobą, przy czym działalność sprawcy miała na celu uzyskanie określonej informacji, zeznań, wyjaśnień lub oświadczenia.

Zebrany w sprawie materiał dowodowy potwierdził udział funkcjonariusza PUBP w Puławach - Henryka B. w dokonaniu wskazanego przestępstwa, jednakże w związku z faktem, iż personalia wymienionego nie figurują w elektronicznym systemie ewidencji ludności przyjąć należało, że zmarł on przed powstaniem tej bazy, tj. przed 1979 r. lub przed tą datą wyjechał z Polski. Biorąc pod uwagę przedstawione okoliczności oraz datę urodzin wymienionego – postępowanie w tym zakresie należało umorzyć wobec śmierci sprawcy przestępstwa.

Natomiast odnośnie pozostałych współsprawców tej zbrodni przyjąć należało, że prowadzone śledztwo nie dostarczyło dowodów, które pozwoliłyby na ich ustalenie, albowiem w toku niniejszego postępowania przygotowawczego nie zdołano odebrać relacji procesowej od pokrzywdzonego, zaś przesłuchany w charakterze świadka jego syn Krzysztof S. oraz siostra - Krystyna S. nie posiadali informacji, które pomogłyby w ich zidentyfikowaniu. W wyniku analizy akt procesowych ujawniono wprawdzie nazwiska funkcjonariuszy, którzy przesłuchiwali pokrzywdzonego w niniejszej sprawie, a także wykonywali inne czynności z jego udziałem, jednak w świetle zgromadzonych dokumentów i z uwagi na wyczerpanie innych źródeł dowodowych, aktualnie brak jest możliwości określenia ich rzeczywistego udziału w zbrodni i przypisania im konkretnych przestępnych zachowań. Dodatkowo wskazać należy, że nie można wykluczyć, iż w czynnościach śledztwa uczestniczyli także inni, nie wymienieni w dokumentach procesowych, funkcjonariusze UB. Dlatego też w tym zakresie przedmiotowe śledztwo należało umorzyć wobec niewykrycia sprawców. 

W związku z tym w dniu 22 marca 2018 r. podjęto decyzje o konieczności zakończenia śledztwa w sprawie.

15. Śledztwo w sprawie zbrodni komunistycznej, stanowiącej zbrodnię przeciwko ludzkości, polegających na fizycznym znęcaniu się, w okresie od 01 marca 1945 r. do dnia bliżej nieustalonego w lipcu 1945 r., w Zamościu, województwa lubelskiego, nad pozbawionymi wolności byłymi członkami Batalionów Chłopskich - Kacprem O.,  i Andrzejem W., poprzez uderzanie po całym ciele, przez funkcjonariuszy  z Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Zamościu. ( S 18.2017.Zk )

Postępowanie zostało wszczęte na podstawie materiałów wyłączonych z innego śledztwa prowadzonego w Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Lublinie, w sprawie zbrodni komunistycznych polegających na pozbawieniu życia w latach 1944 - 1946 przez funkcjonariuszy Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Zamościu, członków antykomunistycznych oddziałów niepodległościowych, a w tym Mariana U., Czesława B., Antoniego B., i Leonarda K.

W toku tegoż postępowania przesłuchano w charakterze świadka Janinę B., która zeznała, iż podczas akcji Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Zamościu, przeciwko członkom oddziału antykomunistycznego, mającej miejsce w nocy z 28 lutego na 01 marca  1945 r. w Wielączy – został także zatrzymany jej ojciec Kacper O. Podczas prowadzonego wówczas śledztwa funkcjonariusze Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Zamościu znęcali się nad nim – bili go do utraty przytomności. Podobnej treści zeznania złożył Wacław Z., wskazując, iż jego teść Andrzej W., który również został wówczas zatrzymany – także był bity przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego.  Śledztwo zakończono skierowaniem do Wojskowego Sądu Garnizonowego w Chełmie aktu oskarżenia. Z treści zeznań wskazanych wyżej świadków wynikało, że ich zmarli już bliscy byli pokrzywdzeni przez funkcjonariuszy komunistycznych przestępstwem znęcania się z uwagi na reprezentowane przez nich poglądy polityczne i działalność niepodległościową.

W śledztwie uzyskano relacje procesowe od osób najbliższych dla pokrzywdzonych, do akt sprawy dołączono dokumentację z postępowania prowadzonego przeciwko Kacprowi O., Andrzejowi W., Feliksowi P., Stanisławowi T., Marcinowi C., Janowi M., i Czesławowi K.    Z powyżej grupy wszyscy zostali uniewinnieni przez Wojskowy Sąd Garnizonowy w Chełmie, za wyjątkiem Czesława K. Został on skazany, a w powtórnym procesie toczącym się przed Wojskowym Sądem Okręgowym w Poznaniu, wymierzono mu karę śmierci. Następnie orzeczoną karę wykonano.

Zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwolił na stwierdzenie iż odpowiedzialnym za bezprawne pozbawienia wolności pokrzywdzonych był Mikołaj L., który kierował PUBP w Zamościu. Był on dowódcą grupy funkcjonariuszy, która dokonała zatrzymań, następnie sporządzał meldunki dotyczące zdarzenia, sprawował nadzór nad prowadzonymi postępowaniami i w końcu był odpowiedzialny za osoby osadzone w areszcie Urzędu. Bezprawne pozbawienia wolności trwały ponad 14 dni, a dodatkowo łączyły się ze szczególnym udręczeniem w postaci ciężkich warunków panujących w areszcie i torturowaniem osadzonych tam mężczyzn. Przyjąć także należy, iż za bezprawne pozbawienia wolności odpowiedzialność ponoszą także inni funkcjonariusze PUBP w Zamościu, jednakże z uwagi na brak dowodów, nie można było ich ustalić, a więc w tej części śledztwo umorzono wobec niewykrycia pozostałych sprawców.

Funkcjonariusz - Mikołaj L. zmarł, natomiast pozostali współsprawcy przestępstw popełnionych na szkodę pokrzywdzonych, w toczącym się postępowaniu karnym, nie zostali wykryci.

W związku z tym, w dniu 30 marca 2018 r. wydano postanowienie o umorzeniu śledztwa wobec stwierdzenia śmierci ustalonego sprawcy czynu i niewykrycia pozostałych współsprawców przestępstw.

16. Śledztwo w sprawie zbrodni komunistycznej, stanowiącej zbrodnię przeciwko ludzkości, zaistniałej w okresie od dnia 12 grudnia 1951 r. do dnia 04 kwietnia 1952 r.,  w Tomaszowie Lubelskim, województwa lubelskiego, na terenie tamtejszego aresztu Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego oraz w Lublinie na terenie więzienia na Zamku, polegającej na znęcaniu się fizycznym i stosowaniu niedozwolonych metod śledczych przez funkcjonariuszy państwa komunistycznego wobec osadzonego tam Władysława S. ( S 40.2017.Zk )

Postępowanie zostało wszczęte na podstawie materiałów wyłączonych z innego śledztwa prowadzonego w Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Lublinie w sprawie zabójstw dokonanych w okresie od lipca 1944 r. do jesieni 1956 r. w Lublinie i na terenie województwa lubelskiego, w szczególności w więzieniu na Zamku na żołnierzach Armii Krajowej i członkach innych organizacji niepodległościowych przez funkcjonariuszy Urzędów Bezpieczeństwa Publicznego.

W toku prowadzonego śledztwa uzyskano informacje o zbrodni komunistycznej polegającej na znęcaniu się fizycznym i stosowaniu niedozwolonych metod śledczych przez funkcjonariuszy państwa komunistycznego wobec osadzonego Władysława S. Okoliczności przedmiotowego zdarzenia potwierdziła córka pokrzywdzonego – Marianna Ł., która zeznała, iż jej ojciec w latach powojennych współpracował z oddziałem Armii Krajowej, pod dowództwem „Burty” i za to w dniu 12 grudnia 1951 r. został zatrzymany przez organa bezpieczeństwa. Tego dnia wioska, w której mieszkali została otoczona przez oddziały wojskowe, ich dom został przeszukany, a ojciec zatrzymany. Świadek zeznała, iż mieszkanie zostało dosłownie splądrowane, a niektóre sprzęty domowe zostały zniszczone. Marianna Ł. stwierdziła również, że już w trakcie zatrzymania ojciec był bity przez funkcjonariuszy, następnie został osadzony w areszcie PUBP w Tomaszowie Lubelskim. Z relacji ojca dowiedziała się, że w trakcie pobytu na terenie PUBP w Tomaszowie Lubelskim wobec Władysława S., stosowano niedozwolone metody śledcze. Mężczyzna był bity i znęcano się and nim fizycznie, co spowodowało liczne obrażenia. Funkcjonariusze kopali go i bili rękami, wbijali szpilki pod paznokcie. Ponadto grożono mu i znęcano się psychicznie. W tym areszcie ojciec przebywał trzy miesiące, po czym przewieziony został do więzienia na Zamku Lubelskim, gdzie również nieznani jej funkcjonariusze znęcali się nad nim. Nie potrafiła podać nazwisk sprawców. Po upływie trzech miesięcy Władysław S., został zwolniony. Jak wskazała pokrzywdzona, ojciec został uniewinniony.

Zaznaczyć należy, iż celem uzyskania informacji o przebiegu zdarzeń przeprowadzono również oględziny materiałów archiwalnych. Wszystkie te czynności nie doprowadziły do ustalenia sprawców czynu zabronionego. Dokonując analizy zgromadzonego w niniejszej sprawie materiału dowodowego przyjąć należało, iż fakt stosowania niedozwolonych metod śledczych przez funkcjonariuszy państwa komunistycznego wobec Władysława S., niewątpliwie miały miejsce. Jednocześnie nie zdołano jednak ustalić sprawców czynów.

W związku z tym w dniu 16 maja 2018 r. wydano postanowienie o umorzeniu śledztwa wobec niewykrycia pozostałych współsprawców czynu.

17. Śledztwo w sprawie zbrodni komunistycznej będącej jednocześnie zbrodnią przeciwko ludzkości, popełnionej pomiędzy dniem 10 grudnia 1946 r., a dniem 22 marca 1947 r., w Lublinie oraz pomiędzy dniem 03 września 1948 r., a dniem 26 października 1948 r., we Włodawie, województwa lubelskiego, polegających na fizycznym i psychicznym znęcaniu się nad pozostającym w stosunku zależności, zatrzymanym Antonim D., przez funkcjonariuszy państwa komunistycznego, którzy w trakcie śledztw przekroczyli swoje uprawnienia, m. in. wiążąc go i wieszając głową w dół na kilka godzin, przy czym czyny te stanowiły represje z powodów politycznych. ( S 55.2017.Zk )

Podstawą prawną do wszczęcia postępowania przygotowawczego były czynności  w przedmiocie badania wyroków Sądów Wojewódzkich w sprawach o stwierdzenie nieważności orzeczeń sądowych na podstawie ustawy z dnia 23 lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego. Z analizy materiału zawartego w aktach wynikało,      że Antoni D., został zatrzymany w dniu 10 grudnia 1946 r. w Krakowie i przekazany do dyspozycji Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Lublinie. W trakcie przeprowadzonego następnie postępowania zakończonego wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Lublinie z dnia 31 stycznia 1947 r., stosowano wobec niego niedozwolone metody śledcze. Wkrótce potem wyszedł na wolność, lecz w dniu 03 września 1948 r. został ponownie zatrzymany, tym razem przez Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego we Włodawie, zaś w czasie śledztwa po raz kolejny znęcano się nad nim. Postępowanie to zakończyło się wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Lublinie z dnia 10 lutego 1949 r. W toku prowadzonego śledztwa ustalono, iż Antoni D., już nie żyje, więc odebrano relację procesową od żony pokrzywdzonego – Marii D.

W świetle zgromadzonego materiału dowodowego nie budził wątpliwości fakt popełnienia na szkodę Antoniego D., zbrodni komunistycznych popełnionych przez funkcjonariusza publicznego, który „w celu uzyskania określonych zeznań, wyjaśnień, informacji lub oświadczenia stosuje przemoc, groźbę bezprawną lub w inny sposób znęca się fizycznie lub psychicznie nad inną osobą”. Oczywiste jest, że wielokrotne przesłuchania, połączone z biciem i stosowaniem innych niedozwolonych metod śledczych, jak wieszanie na wiele godzin głową w dół, czy wbijanie igieł pod paznokcie, mające na celu przyznanie się do winy oraz uzyskanie oczekiwanej treści wyjaśnień, wypełniają znamiona tego przestępstwa.

Stan faktyczny w zakresie przedmiotowych zdarzeń ustalono na podstawie zeznań żony pokrzywdzonego – Marii D., relacji samego Antoniego D. ( w postaci jego zeznań składanych w toku postępowań o unieważnienie wyroków oraz o zasądzenie odszkodowania ), a także materiałów archiwalnych, w tym akt procesowych, zawierających wyjaśnienia składane przez Antoniego D. podczas prowadzonych przeciwko niemu rozpraw przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Lublinie.

Wskazane powyżej dowody nie dostarczyły jednak informacji, które pozwoliłyby na ustalenie sprawców opisanych czynów. W przytoczonych relacjach procesowych nie padają żadne nazwiska funkcjonariuszy stosujących opisane tortury, a jedyna osoba, która mogłyby ich wskazać, tj. pokrzywdzony, już nie żyje. W wyniku analizy akt procesowych ustalono wprawdzie nazwiska funkcjonariuszy UB, którzy prowadzili czynności z udziałem pokrzywdzonego w niniejszej sprawie, jednak w świetle zgromadzonych materiałów i z uwagi na wyczerpanie wszelkich innych źródeł dowodowych, aktualnie brak jest możliwości określenia ich rzeczywistego udziału w zbrodni i zindywidualizowanie ich winy. Ocena ta odnosi się również do prokuratora, w którego obecności miało dojść do bicia pokrzywdzonego.

Pomimo podjętych w tym kierunku czynności, materiał dowodowy zebrany w niniejszej sprawie nie pozwolił na wskazanie odpowiedzialności konkretnych żyjących osób, co spowodowało konieczność zakończenia śledztwa w dniu 25 maja 2018 r.

18. Śledztwo w sprawie zbrodni komunistycznej, stanowiącej zbrodnię przeciwko ludzkości, popełnionej przez funkcjonariuszy z Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Biłgoraju, województwa lubelskiego, którzy stosując przemoc w postaci bicia po ciele i kopaniu, w celu wymuszenia złożenia przez Henryka F. i Włodzimierza M. określonej treści relacji procesowej, w czasie prowadzonego przeciwko niemu śledztwa i postępowania karnego. ( S 91.2017.Zk )

Podstawą prawną do wszczęcia postępowania przygotowawczego były czynności w przedmiocie badania wyroków Sądów Wojewódzkich w sprawach o stwierdzenie nieważności orzeczeń sądowych na podstawie ustawy z dnia 23 lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego. Z analizy akt sprawy byłego Wojskowego Sądu Rejonowego w Lublinie w sprawie przeciwko Henrykowi F. i Włodzimierzowi M. stwierdzono, iż osoby te uznano za winnych tego, że od dnia 15 sierpnia 1944 r. do dnia 11 listopada 1945 r. w Szczebrzeszynie należeli do AK, mającej na celu obalenie demokratycznego ustroju ówczesnego Państwa Polskiego. Za popełnienie tych czynów skazano ich na kary po 5 lat więzienia, które darowane im w całości na mocy ustawy o amnestii z dnia 22 lutego 1947 r.

Jak wynika z wyjaśnień skazanych złożonych na rozprawie Wojskowego Sądu Rejonowego   w Lublinie byli oni bici w śledztwie, w celu wymuszenia złożenia określonej treści relacji procesowych. Z uwagi na formułowane wobec nich zarzuty przynależności „do organizacji AK, mającej na celu obalenie demokratycznego ustroju Państwa Polskiego” uzyskano podstawy do podejrzenia, że przemoc stosowana wobec pokrzywdzonych była związana z ich przynależnością do określonego ugrupowania politycznego.

Jak wynika z przesłanej na żądanie sądu notatki z dnia 02 stycznia 1947 r. Szefa Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Biłgoraju - Bronisława G., w nocy 11 listopada 1945 r. grupa operacyjna złożona z funkcjonariuszy PUBP w Biłgoraju otoczyła mieszkanie Marii S., we wsi Błonie, gmina Szczebrzeszyn, gdzie odbywała się zabawa. W mieszkaniu przebywało wówczas około 30 osób, których początkowo usunięto z mieszkania, a następnie pojedynczo wprowadzano do jednego z pomieszczeń mieszkalnych i przeprowadzano rewizje. W następstwie opisanej akcji funkcjonariusze U.B. zatrzymali jedynie Henryka F., i Włodzimierza M.

Po zatrzymaniu pokrzywdzonych przewieziono do siedziby Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Biłgoraju, gdzie w okresie do dnia 19 lutego 1946 r., prowadzono przeciwko zatrzymanym śledztwo.

Na rozprawie w dniu 16 maja 1946 r., przed Wojskowym Sądem Rejonowym, po odczytaniu protokołów ze śledztwa Henryk F., wyjaśnił, że w czasie przesłuchania funkcjonariusze PUBP w Biłgoraju bili zatrzymanego gumą, pałką, dusili za gardło i kopali po nogach i w przyrodzenie. Po tym biciu przez 5 tygodni Henryk F. leżał posiniaczony, a na stopach od bicia dostał wrzodów. Protokóły nie były pokrzywdzonemu odczytywane. Podpisywał je gdyż do tego zmuszono go biciem. Także Włodzimierz M., po odczytaniu protokołów sporządzonych w śledztwie wyjaśnił, że podczas przesłuchiwania bili go funkcjonariusze PUBP, aż do utraty przytomności. Włodzimierzowi M. wybito zęba i palec u ręki.

Pomimo podjętych w tym kierunku czynności, materiał dowodowy zebrany w niniejszej sprawie nie pozwolił na wskazanie odpowiedzialności konkretnych żyjących osób, co spowodowało konieczność zakończenia śledztwa w dniu 28 maja 2018 r.

Zbrodnie nazistowskie.

1. Śledztwo w sprawie zbrodni nazistowskich będącymi zarazem zbrodniami przeciwko ludzkości, dokonanymi na rękę władzy państwa niemieckiego, polegających                       na zabójstwach 20 obywateli polskich z ludności cywilnej obszaru okupowanego,  do których doszło, w dniu 2 lutego 1944 r. w Zwierzyńcu, województwa lubelskiego. ( S 8.2017.Zn )

W toku prowadzonego postępowania ustalono, że gestapo z Biłgoraja przeprowadziło akcję odwetową na polskiej ludności cywilnej zamieszkującej Zwierzyniec. Wcześniej oddział Armii Krajowej w Biłgoraju zabił osobę współpracującą z Niemcami. W dniu 2 lutego 1944 r. Niemcy spędzili całą ludność Zwierzyńca na Rynek i tam rozstrzelali 20 zakładników, przywiezionych z Zamościa.

Jak zdołano ustalić osobami rozstrzelanymi przez Niemców w dniu 2 lutego 1944 r. byli: Władysław K. lat 20, Marian Z. lat 19, Władysław P. lat 50, Bernard P. lat 18, Zdzisław K. lat 21, Jan K. lat 45, Jan T. lat 40, Czesław D. lat 21, Józef S. lat 35, Jan C., Stanisław M., Józef W., Józef W., Jan R., Jan S., Józef S., Tadeusz P., Józef P., Franciszek P., Józef L.

Materiał dowodowy zebrany w niniejszej sprawie nie pozwolił na wskazanie odpowiedzialności konkretnych żyjących osób, co spowodowało konieczność zakończenia śledztwa w dniu 16 sierpnia 2017 r. 

2. Śledztwo w sprawie dokonanej najprawdopodobniej we wrześniu 1939 r. w miejscowości Rossosz, województwa lubelskiego, stanowiącej pójście na rękę władzy państwa niemieckiego, zbrodni wojennej i zbrodni przeciwko ludzkości, w postaci zabójstwa przez Niemców osoby spośród ludności cywilnej - Ludwika O. ( S 69.2017.Zn )

Materiał dowodowy został wyłączony z innego śledztwa prowadzonego w Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Lublinie, w sprawie zbrodni popełnionych przez hitlerowców w latach 1939 – 1944 na terenie powiatu ryckiego. W toku prowadzonych czynności ustalono, iż przedmiotowe śledztwo dotyczy blisko 180 zdarzeń, zaistniałych na terenie województwa lubelskiego w powiecie ryckim. Znaczna część zdarzeń to zbrodnie o charakterze masowym, w których ginęło wiele osób. Śledztwem objęte są między innymi wydarzenia związane z wielokrotnymi masowymi egzekucjami Żydów, Cyganów, likwidacją dzielnic żydowskich w Dęblinie, Rykach, likwidacją obozu jenieckiego w Dęblinie oraz wieloma pacyfikacjami różnych miejscowości powiatu ryckiego.

W trakcie prowadzonego postępowania uzyskano informacje o dokonanej najprawdopodobniej we wrześniu 1939 r. w miejscowości Rossosz, stanowiącej pójście na rękę władzy państwa niemieckiego, zbrodni wojennej i zbrodni przeciwko ludzkości w postaci zabójstwa przez Niemców z nieustalonej z przydziału organizacyjnego jednostki osoby spośród ludności cywilnej, tj. Ludwika O.

W toku prowadzonego śledztwa przeprowadzono czynności zmierzające do wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności tych przestępstw, w tym przesłuchiwani zostali ustaleni świadkowie oraz osoby najbliższe dla pokrzywdzonych.

Materiał dowodowy zebrany w niniejszej sprawie nie pozwolił na wskazanie odpowiedzialności konkretnych żyjących osób, co spowodowało konieczność zakończenia śledztwa w dniu 19 sierpnia 2017 r. 

3. Śledztwo w sprawie dokonanej w 1944 r., w Dęblinie - osada Masów, województwa lubelskiego, stanowiącej pójście na rękę władzy państwa niemieckiego, zbrodni wojennej i zbrodni przeciwko ludzkości w postaci zabójstw przez Niemców osób spośród ludności cywilnej - Heleny S. oraz Jana C. i Mariana R. ( S. 70.2017.Zn )

Materiał dowodowy został wyłączony z innego śledztwa prowadzonego w  Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Lublinie, w sprawie zbrodni popełnionych przez hitlerowców w latach 1939 – 1944 na terenie powiatu ryckiego. W toku prowadzonych czynności ustalono, iż przedmiotowe śledztwo dotyczy blisko 180 zdarzeń, zaistniałych na terenie województwa lubelskiego w powiecie ryckim. Znaczna część zdarzeń to zbrodnie o charakterze masowym, w których ginęło wiele osób. Śledztwem objęte są między innymi wydarzenia związane z wielokrotnymi masowymi egzekucjami Żydów, Cyganów, likwidacją dzielnic żydowskich w Dęblinie, Rykach, likwidacją obozu jenieckiego w Dęblinie oraz wieloma pacyfikacjami różnych miejscowości powiatu ryckiego.

W trakcie prowadzonego postępowania uzyskano informacje o dokonanej najprawdopodobniej w 1944 r. w Dęblinie - osada Masów, województwa lubelskiego stanowiącej pójście na rękę władzy państwa niemieckiego, zbrodni wojennej i zbrodni przeciwko ludzkości w postaci zabójstw przez Niemców z nieustalonej z przydziału organizacyjnego jednostki osób spośród ludności cywilnej - Heleny S. oraz Jana C. i Mariana R.

W toku prowadzonego śledztwa przeprowadzono czynności zmierzające do wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności tych przestępstw, w tym przesłuchiwani zostali ustaleni świadkowie oraz osoby najbliższe dla pokrzywdzonych.

Materiał dowodowy zebrany w niniejszej sprawie nie pozwolił na wskazanie odpowiedzialności konkretnych żyjących osób, co spowodowało konieczność zakończenia śledztwa w dniu 19 sierpnia 2017 r.

4. Śledztwo w sprawie zbrodni nazistowskiej i zbrodni przeciwko ludzkości, dokonanych w okresie od 1940 r. do 1943 r. przez funkcjonariuszy posterunku żandarmerii w Cycowie, w tym szeregu egzekucji bliżej nieustalonej liczby ludności polskiej oraz jeńców radzieckich. ( S 56.2015.Zn)

Śledztwo w sprawie zbrodni dokonanych przez funkcjonariuszy posterunku żandarmerii w Cycowie zostało wszczęte przez byłą Okręgową Komisję Badania Zbrodni Hitlerowskich w Lublinie, a po podjęciu kontynuowane przez obecne struktury pionu śledczego IPN.

W toku prowadzonego śledztwa ustalono, że żandarmi z posterunku w Cycowie dopuścili się egzekucji jesienią 1941 r. na placu koło ówczesnego budynku siedziby władz gminy w Cycowie siedmiu, o nieustalonej tożsamości, jeńców radzieckich najprawdopodobniej zbiegłych z obozu w Chełmie, a nadto zabójstw latem 1942 r. w okolicach miejscowości Garbatówka pięciu innych, również o nieustalonej tożsamości, zbiegłych żołnierzy radzieckich oraz zabójstwa w sierpniu 1942 lub 1943 r. w folwarku w Kolonii Garbatówka mężczyzny narodowości żydowskiej. Funkcjonariusze z posterunku w Cycowie mieli dopuścić się zabójstwa w dniu 9 maja 1942 r. w miejscowości Siedliszcze, po uprzednim pobiciu Bolesława Ł. i lekarza weterynarii Nikodema Ch. Przesłuchani w sprawie świadkowie zeznali, że żandarmi byli sprawcami zabójstwa w dniu 9 kwietnia 1943 r. w miejscowości Siedliszcze Doroty G. i Wacława W. oraz rozstrzelania w 1943 r. około 120 osób pochodzenia żydowskiego, Cyganów oraz Polaków. Wiosną 1943 r. aresztowano mieszkańców Siedliszcza, braci Józefa i Bolesława G., którzy przez okres około tygodnia przetrzymywani byli w siedzibie posterunku w Cycowie, następnie zostali przewiezieni do obozu na Majdanku. W obozie, Bolesław G. zmarł w dniu 8 listopada 1943 r., natomiast Józefa G. przewieziono do obozu w Dachau. Według relacji świadków Józef G. przeżył obóz i po wojnie wrócił do Siedliszcza. Zebrany w sprawie materiał dowodowy wskazuje,  iż funkcjonariusze żandarmerii z Posterunku w Cycowie przeprowadzili akcję pacyfikacyjną w dniach 26 i 27 maja 1942 r. we wsiach Widły, Małków i Bekiesza działając wspólnie i w porozumieniu z innymi nieustalonymi jednostkami żandarmerii i dopuścili się szeregu zabójstw zamieszkującej tam ludności cywilnej. Nadto funkcjonariusze posterunku żandarmerii z Cycowa byli sprawcami szeregu zabójstw mieszkańców Cycowa. Rozstrzelali około 300 osób na terenach przyległych do tzw. strzelnicy. Zabójstwa te miały miejsce w latach 1941 – 1944, a ofiarami były osoby narodowości żydowskiej i polskiej, 5 Cyganów i 15 jeńców sowieckich.

Materiał dowodowy zebrany w niniejszej sprawie pozwolił na wykazanie odpowiedzialności za popełnienie przestępstw konkretnemu funkcjonariuszowi niemieckiego państwa hitlerowskiego, który jak ustalono już niestety nie żyje. Koniecznym stało się zakończenie śledztwa w dniu 29 września 2017 r. wobec stwierdzenia śmierci ustalonych sprawców i niewykrycia pozostałych sprawców czynów.

5. Śledztwo w sprawie zbrodni nazistowskich będących zarazem zbrodniami przeciwko ludzkości, dokonanymi w obozach jenieckim i dla wysiedlanej ludności cywilnej w Zwierzyńcu w latach 1940 -1944 oraz zabójstw dokonanych na posterunku żandarmerii w Zwierzyńcu, województwa lubelskiego. ( S 9.2017.Zn )

W toku prowadzonego śledztwa ustalono, że obóz w Zwierzyńcu był początkowo zakładem podległym organizacji Todta i budowane tu baraki przeznaczono następnie dla wojska walczącego na froncie wschodnim. W 1941 r. zakłady te zlikwidowano i w pozostałych barakach trzymano jeńców francuskich i belgijskich. Po wywiezieniu jeńców z tej okolicy teren przez pewien czas był bez żadnego przeznaczenia, a wykorzystywany dopiero w okresie pacyfikacji Zamojszczyzny. W grudniu 1942 r. wszyscy jeńcy francuscy zostali ze Zwierzyń­ca wywiezieni. Obozowi, który na krótko opustoszał, hitlerowcy wyznaczyli nową funkcję. Począwszy od stycznia 1943 r. gestapo z Biłgoraja osadzało tu mieszkańców powiatu biłgorajskiego w odwet za organizowane przez oddziały Bataliony Chłopskie i Armię Krajową akcje zbrojne na wsie skolonizowane. Zanim trafili tu mieszkańcy wysiedlonych i spacyfikowanych wiosek, obóz został powiększony i dodatkowo zabezpieczony.

Pierwsza większa grupa osób, które znalazły się za drutami obozu w Zwierzyńcu w tej serii aresztowań, to 280 mężczyzn ze wsi położonych w bezpośrednim sąsiedztwie lasów zwierzynieckich. Osadzono ich tu w dniu 6 lutego, a następnie wszystkich deportowano wkrótce do obozu przesiedleńczego w Zamościu. Kolejny duży transport przywieziono samochodami ciężarowymi w dniu 11 lutego. Byli to mężczyźni, kobiety i dzieci z okolic Józefowa. Część ich zwolniono, pozostałych wywieziono do obozów w Zamościu i na Majdanku. W dniach 19 - 20 marca osadzono w tutejszym obozie około 800 osób, w tym kobiety i dzieci. Pochodzili zarówno z Różańca i okolic, jak i zza Tarnogrodu. Wszyscy zostali wywiezieni na Majdanek, a następnie na roboty przymusowe do Rzeszy. W dniu 31 marca przypędzono do obozu mieszkańców spalonej i spacyfikowanej wsi Wywłoczka. Po przybyciu do obozu, mężczyzn w czerwcu i lipcu 1943 r. jako bardziej niebezpiecznych osadzono w części ogrodzonej dodatkowo podwójnym płotem z drutów kolczastych, gdzie wcześniej byli więzieni jeńcy francuscy, natomiast kobiety i dzieci trzymano oddzielnie. Wiosną 1943 r. Niemcy zaczęli przygotowywać opustoszały obóz do drugiej fazy wielkiej akcji wysiedleńczej „Grossaktion". Stało już w nim wówczas 21 baraków, w tym 9 mieszkalnych. Ofiary drugiej fazy wysiedleń zaczęto kierować do obozu w Zwierzyńcu w czerwcu 1943 r. W dniu 2 lipca przyprowadzono około 1500 mężczyzn ze Szczebrzeszyna   i okolic. Tego samego dnia osadzono za drutami 36 mężczyzn z Hamerni, 70 z Obroczy, ponadto nieustaloną liczbę z Józefowa i Długiego Kąta. Przybyły także całe rodziny z Bukownicy, a następnego dnia mieszkańcy Hedwiżyna i wielu innych sąsiednich miejscowości. Należy stwierdzić, że obóz dla wysiedlonych w „Grossaktion” funkcjonował siedem tygodni. W tym czasie osadzono tu około 10 - 12 tys. osób, w większości kobiet i dzieci, w tym również niemowląt i noworodków. Mimo tak krótkiego okresu pobytu za drutami, straciło tu życie ponad 200 osób.

Opustoszały obóz wrócił do swej pierwotnej funkcji. Na kilka tygodni stał się filią czeskiej firmy budowy dróg. Późną jesienią firma ta przeniosła się do Zamościa. W marcu 1944 r. przetrzymywano tu krótko mężczyzn aresztowanych w Brzezinach i Borowinie.

Materiał dowodowy zebrany w niniejszej sprawie pozwolił na wskazanie odpowiedzialności jednego nieżyjącego już sprawcy czynu. W związku z tym w dniu 14 listopada 2017 r. wydano postanowienie o umorzeniu śledztwa wobec stwierdzenia śmierci sprawcy tego przestępstwa, a w pozostałej części wobec niewykrycia sprawców.

6. Śledztwo w sprawie stanowiącej pójście na rękę władzy państwa niemieckiego zbrodni wojennej i zbrodni przeciwko ludzkości, w postaci zabójstw dokonanych na osobach Jana B., Wincentego K., Ryszarda G. i Stanisławy G., w okresie okupacji niemieckiej, w miejscowości Podebłocie, województwa lubelskiego, przez Niemców z nieustalonej z przydziału organizacyjnego jednostki. ( S 97.2017.Zn )

W toku prowadzonego postępowania uzyskano informacje o dokonanej w dniu 3 września 1940 r. w miejscowości Podebłocie, zbrodni w postaci zabójstwa przez Niemców osoby spośród ludności cywilnej, tj. Jana B., oraz dokonanej w dniu 10 września 1942 r. w tej samej miejscowości zabójstwa Wincentego K., jak również popełnionej w dacie bliżej nieustalonej we wrześniu 1942 r. zabójstwa obywatela polskiego o nieustalonych personaliach. Zakresem przedmiotowym prowadzonego śledztwa objęto również zbrodnię zabójstwa dokonanej w dacie bliżej nieustalonej jesienią 1943 r. Ryszarda G. oraz Stanisławy G.

W toku prowadzonego śledztwa na podstawie zeznań świadków ustalono, że w czasie okupacji w miejscowości Podebłocie uzbrojeni Niemcy prowadzili drogą biegnącą przez wieś Jana B, który wcześniej został aresztowany. Po chwili usłyszano strzały z broni palnej. Zaraz potem jeden ze świadków dowiedział się, że żandarmi zabili Jana B., gdy próbował uciec. Zwłoki Jana B. zostały pochowane przez rodzinę na cmentarzu w Życzynie. Inny przesłuchany w sprawie świadek zeznał, że w czasie okupacji w Podebłociu widział jak żandarmi zabili Wincentego K. Zdarzenie miało miejsce we wrześniu 1942 r. Tego dnia usłyszał strzały w pobliżu stacji Życzyn. Jeden z żandarmów strzelił do niego, raniąc go w rękę. Następnie Wincenty K. został pobity przez żandarmów, którzy po chwili wyprowadzili go do lasu i zabili. Rodzina pochowała Wincentego K. na cmentarzu w Korytnicy. Po kilku dniach Niemcy ponownie zrobili obławę i zabili wówczas nieznanego mu mężczyznę, który pochodził najprawdopodobniej z Warszawy. Odnośnie zabójstwa Ryszarda G., świadek zeznał, iż uczynił to żandarm niemiecki, który przyjechał furmanką. Wyprowadził go z domu i zastrzelił. Stanisława G. został zabita przez Niemców w miejscowości Trojanów. Świadek nie potrafił podać bliższych szczegółów tego zdarzenia.

Materiał dowodowy zebrany w niniejszej sprawie nie pozwolił na wskazanie odpowiedzialności konkretnych żyjących osób, co spowodowało konieczność zakończenia śledztwa w dniu 30 listopada 2017 r. 

7. Śledztwo w sprawie stanowiącej pójście na rękę władzy państwa niemieckiego zbrodni wojennej i zbrodni przeciwko ludzkości, w postaci zabójstw dokonanych na osobach Tadeusza S. i Henryka B. oraz mężczyzny o nazwisku M., w okresie okupacji niemieckiej, w Dęblinie, województwa lubelskiego, przez Niemców z nieustalonej z przydziału organizacyjnego jednostki. ( S 98.2017.Zn )

W toku prowadzonego postępowania, na podstawie zeznań świadków ustalono, iż w dacie bliżej nieustalonej w lecie 1943 r. w Dęblinie, Niemiec z nieustalonej z przydziału organizacyjnego jednostki zabił mężczyznę o nazwisku M. oraz dokonano zabójstwa Tadeusza S. Nadto zimą 1940 r. na terenie twierdzy zabito mężczyznę o nieustalonych personaliach, a w dniu 5 lutego 1944 r. pozbawiono życia Henryka B.

Jeden z przesłuchanych w sprawie świadków zeznał, że w czasie okupacji niemieckiej do września 1941 r. mieszkał w Dęblinie i pracował w charakterze dyżurnego na stacji kolejowej. Henryk B. został zastrzelony przez Niemców w pobliżu swego miejsca zamieszkania w Dęblinie. Zimą 1940 r. zawiózł księdza do twierdzy w Dęblinie. Gdy oczekiwał na pasażera widział jak żołnierze niemieccy na terenie twierdzy rozstrzelali mężczyznę, którego następnie zakopali. Henryk B. został zabity przez Niemców. Zginął, gdy wychodził ze swego domu, a było to w lutym 1944 r. Jego zwłoki przez kilka dni leżały przed wartownią na stacji kolejowej. Po kilku dniach partyzanci pochowali Henryka B.  na cmentarzu parafialnym w Dęblinie.

Materiał dowodowy zebrany w niniejszej sprawie nie pozwolił na wskazanie odpowiedzialności konkretnych żyjących osób, co spowodowało konieczność zakończenia śledztwa w dniu 30 listopada 2017 r. 

8. Śledztwo w sprawie stanowiącej pójście na rękę władzy państwa niemieckiego zbrodni wojennej i zbrodni przeciwko ludzkości, w postaci zabójstw dokonanych na osobach Zygmunta D. i Marii Ś., w Dęblinie, województwa lubelskiego, przez Niemców z nieustalonej z przydziału organizacyjnego jednostki. ( S 100.2017.Zn )

W trakcie prowadzonego postępowania uzyskano, między innymi, informacje o dokonanej w dniu 6 lipca 1943 r. w Dęblinie zbrodni w postaci zabójstwa przez Niemców z nieustalonej z przydziału organizacyjnego jednostki osoby spośród ludności cywilnej, tj. Zygmunta D., oraz dokonanej w dniu 2 października 1943 r. zbrodni w postaci zabójstwa Marii Ś.

Funkcjonariusze Policji w wyniku prowadzonych czynności nie uzyskali żadnych informacji, mogących przyczynić się do ustalenia sprawców oraz wyjaśnienia okoliczności zdarzeń. Przeprowadzono liczne rozmowy i rozpytania mieszkańców, które nie doprowadziły do poszerzenia wiedzy o zdarzeniach. Ustalono, iż wszystkie osoby, które mogłyby mieć wiedzę o przedmiotowych zdarzeniach aktualnie już nie żyją.

Materiał dowodowy zebrany w niniejszej sprawie nie pozwolił na wskazanie odpowiedzialności konkretnych żyjących osób, co spowodowało konieczność zakończenia śledztwa w dniu 30 listopada 2017 r. 

9. Śledztwo w sprawie stanowiącej pójście na rękę władzy państwa niemieckiego zbrodni wojennej i zbrodni przeciwko ludzkości w postaci zabójstwa 10 mężczyzn,  8 kobiet i 12 dzieci, we wsi Janówka, województwa lubelskiego, osób spośród ludności cywilnej obszaru okupowanego, do którego doszło w dniu 17 grudnia 1942 r., przez funkcjonariuszy niemieckiego państwa hitlerowskiego. ( S 71.2017.Zn )

W toku prowadzonego postępowania, na podstawie zeznań świadków – jak również na podstawie innych materiałów archiwalnych – ustalono, iż we wsi Janówka nie przeprowadzono jednorazowej akcji, podczas której zginęło łącznie 30 osób. Zdarzały się za to pojedyńcze przypadki zabójstw mieszkańców wsi Janówka i osób pochodzących  z pobliskich miejscowości. Świadkowie zeznali, że sprawcami byli głównie nasiedleńcy z Bułgarii, Bessarabi, Chorwacji, a także „własowcy” i żandarmi niemieccy. Z relacji złożonej przez świadków wynikało, że w okresie okupacji funkcjonariusz państwa niemieckiego zabił w miejscowości Karolówka, mieszkańca wsi Janówka – Marcina U., a inny Niemiec o nazwisku G. i imieniu najprawdopodobniej Johan skatował, a następnie zastrzelił mężczyznę o nazwisku W. z dwoma synami oraz Władysława L. pochodzącego        z Majdanu Sielec. Nadto zabito Eugeniusza S., którego przed śmiercią skatowano oraz śmierć ponieśli Jan C., a w późniejszym okresie jego córka o nieustalonym imieniu. Ofiarami okupanta niemieckiego byli również Marcin S., Jan U. z miejscowości Huta Komarowska, chłopiec o nazwisku U., kobieta o nazwisku G. oraz Albin S. Świadkowie wskazali, że na drodze pomiędzy Hutą Komorowską a Dąbrową zabito trzy osoby z rodziny P., pochodzących z Majdanu Sielec, a w 1943 r. funkcjonariusze żandarmerii z Rachań, w Zwartowie zastrzelili Annę R. z synem Władysławem i Albinę R., Franciszka M. i Czesława G. Spośród wywiezionych przez Niemców mieszkańców Janówki i okolic, w Zamościu mieli zginąć Stanisław K. z żoną, Maria U., Genowefa K., Ludwik N., Agata N. z synem, Stanisław L., kobieta o nazwisku W. z córką. Według relacji świadków w dniu 17 grudnia 1942 r. żandarmi niemieccy wraz z „własowcami” wysiedlili niemal całą wieś Janówka. Świadkowie wskazali, iż sprawcami tych zbrodni byli wójt z Komorowa oraz sołtys wsi Janówka.

Materiał dowodowy zebrany w niniejszej sprawie pozwolił na stwierdzenie, iż postępowanie karne co do niektórych czynów konkretnych sprawców zostało już prawomocnie zakończone W związku z tym w dniu 14 listopada 2017 r. wydano postanowienie o umorzeniu śledztwa wobec stwierdzenia, iż w dwóch przypadkach postępowanie karne zostało już prawomocnie zakończone, a w pozostałej części postępowanie karne zostało zakończone wobec niewykrycia sprawców.

10. Śledztwo w sprawie stanowiącej pójście na rękę władzy państwa niemieckiego zbrodni wojennej i zbrodni przeciwko ludzkości, w postaci zabójstw poprzez rozstrzelanie nieustalonej liczby osób spośród ludności cywilnej obszaru okupowanego, podczas akcji przymusowego wysiedlenia, w latach 1942 – 1943, mieszkańców wsi Księżostany, województwa lubelskiego, przez funkcjonariuszy niemieckiego państwa hitlerowskiego. ( S 74.2017.Zn )

W toku prowadzonego postępowania, na podstawie zeznań świadków ustalono, iż pomimo stwierdzeń zawartych w postanowieniu o wszczęciu śledztwa, do przymusowego wysiedlenia ludności cywilnej wsi Księżostany, nie doszło. Jednak świadkowie zeznali o innych zbrodniach popełnionych na mieszkańcach wsi Księżostany, pow. tomaszowskiego, do których doszło pod koniec 1942 r. Wtedy funkcjonariusze państwa niemieckiego: Schupo z Rachań, żandarmi z Komarowa, „własowcy” i funkcjonariusze SS mieli dopuścić się rozstrzelania, w dniu 24 grudnia 1942 r., Feliksa S., jego żony, Jana S. oraz dwóch chłopców w wielu 12 - 17 lat pochodzenia żydowskiego, którzy ukrywali się we wsi Księżostany. Nadto pomiędzy 24 a 28 grudnia 1942 r. rozstrzelany został Jan U., a w dniu 28 grudnia 1942 r. Eugeniusz K.  

Na podstawie zebranego materiału dowodowego ustalono, że na początku grudnia 1942 r. Niemcy i „własowcy” otoczyli wieś Księżostany. Większość ludności zdołała jednak uciec lub ukryć się. Podczas ucieczki zabity został Jan U., a następnie rozstrzelano ukrywającego się w zabudowaniach Feliksa S., jego żonę, rannego partyzanta Jana S. oraz mężczyznę narodowości żydowskiej. Nadto pod koniec grudnia 1942 r. rozstrzelany przez Niemców został ukrywający się w zabudowaniach należących do Eugeniusza W. - Eugeniusz K. Z kolei Eugeniusz W. zdołał uciec i ukryć się przed napastnikami. Nadto ustalono, że do pacyfikacji wsi Księżostany nie doszło z powodu niekorzystnego położenia wsi, w terenie trudnodostępnym, w niedalekiej odległości od lasu. Nadto wokół wsi wystawione były przez całą dobę warty, które informowały mieszkańców o poczynaniach Niemców.

Materiał dowodowy zebrany w niniejszej sprawie nie pozwolił na wskazanie odpowiedzialności konkretnych żyjących osób, co spowodowało konieczność zakończenia śledztwa w dniu 22 grudnia 2017 r. 

11. Śledztwo w sprawie zbrodni nazistowskiej będącej zarazem zbrodnią przeciwko ludzkości, dokonanej na rękę władzy państwa niemieckiego, w celu wyniszczenia narodu polskiego, polegającej na egzekucji mieszkańców Kazanowa i okolicznych wsi   w województwie mazowieckim, w dniu 18 marca 1942 r., w wyniku oddania strzałów      z broni palnej przez funkcjonariuszy państwa niemieckiego. ( S 105.2015.Zn)

Śledztwo w sprawie zbrodni popełnionych na mieszkańcach Kazanowa i okolicznych wsi zostało wszczęte przez byłą Okręgową Komisję Badania Zbrodni Hitlerowskich w Kielcach,    a po podjęciu kontynuowane przez obecne struktury pionu śledczego IPN.

W toku prowadzonego śledztwa ustalono, że w dniu 18 marca 1942 r. w godzinach wczesnorannych nieustalone formacje nazistowskie otoczyły kilkanaście miejscowości w okolicach Kazanowa. Funkcjonariusze korzystając z pomocy miejscowych Volksdeutschów aresztowali młodych mężczyzn, w tym część w oparciu o posiadaną listę. Część mężczyzn została strzałami z broni palnej pozbawiona życia w miejscu swojego zamieszkania. Następnie prawdopodobnie odbył się tzw. sąd doraźny w szkole w Karolinie oraz drugi w zabudowaniach młyna w Kazanowie. W Karolinie strzałami pozbawionych życia zostało kilkudziesięciu mężczyzn, jak podają świadkowie około 75, w większości ustalonych osób. Natomiast w Kazanowie pozbawiono w ten sam sposób życia, ustalonych 16 Polaków oraz 16 nieustalonych osób narodowości żydowskiej. Zatrzymani mężczyźni przeważnie byli członkami organizacji niepodległościowych. Zdecydowana większość czynności procesowych podjętych w śledztwie prowadzonym przez byłą Okręgową Komisję Badania Zbrodni Hitlerowskich w Kielcach dotyczyła zdarzeń mających miejsce w okolicach Karolina. Żaden jednakże ze świadków nie wskazał konkretnych sprawców, chociaż, ogólnie przesłuchiwani wskazywali na udział w zbrodni miejscowych Volksdeutschów, a egzekucje miały być odwetem za pozbawienie życia w lutym 1942 r. jednego z nich. Ze strony niemieckiej uzyskano materiał dowodowy - akta śledztwa Prokuratury w Kolonii, które zawierały dokumenty dotyczące domniemanych sprawców zbrodni - Volksdeutschem' ów o danych personalnych: Jakob G., Josef G., Friedriech J., Stefan J., Christof H. i Alfred G. W śledztwie tym przesłuchano również szereg funkcjonariuszy nazistowskich z Dystryktu Radom. Postępowanie zostało umorzone z uwagi na śmierć części osób podejrzewanych, brak dostatecznych dowodów popełnienia przestępstwa  oraz w pozostałym zakresie - wobec niewykrycia sprawców.

Prokurator pionu śledczego IPN wykonał czynności mające na celu zapoznanie się z materiałami archiwalnymi oraz ustalenie, w miarę możliwości, jak najpełniejszej listy osób pozbawionych wówczas życia. W wyniku tych działań sporządzono listę zawierającą 87 osób   - Polaków, którzy zginęli w dniu 18 marca 1942 r. Do chwili obecnej nie ustalono listy zamordowanych osób narodowości żydowskiej.

Materiał dowodowy zebrany w niniejszej sprawie nie pozwolił na wskazanie odpowiedzialności konkretnych żyjących osób, co spowodowało konieczność zakończenia śledztwa w dniu 29 grudnia 2017 r. 

12. Śledztwo w sprawie stanowiącej pójście na rękę władzy państwa niemieckiego zbrodni wojennej i zbrodni przeciwko ludzkości polegającej na bezprawnym pozbawieniu wolności Stanisława J, w dniu 16 marca 1942 r., w Radomiu w siedzibie miejscowego gestapo, a następnie przetransportowanie do KL Auschwitz i KL Mauthausen - Gusen, gdzie w dniu 23 września 1942 r. pokrzywdzony zmarł. ( S 81.2017.Zn )

Podstawą wszczęcia postępowania przygotowawczego były materiały nadesłane z Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Poznaniu,  z których wynikało, że Stanisław J. w dniu 16 marca 1942 r. został bezprawnie pozbawiony wolności i osadzony w siedzibie gestapo w Radomiu. Następnie transportem kolejowym został przewieziony do KL Auschwitz. Udało się ustalić, iż Stanisław J. zmarł w dniu 23 września 1942 r. na terenie KL Mauthausen – Gusen.

W toku prowadzonego śledztwa na postawie zapisów z Księgi pamięci. Transporty Polaków do KL Auschwitz z Radomia i innych miejscowości Kielecczyzny 1940-1944 ustalono, iż jednym z transportów przewieziono również Stanisława J.

Wobec faktu, iż nie zdołano odnaleźć  wytworzonej przez funkcjonariuszy niemieckich władz okupacyjnych dokumentacji źródłowej dotyczącej zatrzymania i uwięzienia Stanisława J., niemożliwe było zindywidualizowanie bezpośrednich sprawców, a co za tym idzie  przypisanie odpowiedzialności za bezprawne pozbawienie wolności Stanisława J., w więzieniu w Radomiu, a następnie w obozach koncentracyjnych KL Auschwitz i KL Mauthausen Gusen. Zważywszy na upływ ponad 75 lat od dokonania przestępstw i znikome możliwości dowodowe nie udało się ustalić personalnie funkcjonariuszy niemieckiej Komendy Policji i Służby Bezpieczeństwa w Radomiu, którzy znęcali się nad pokrzywdzonym, a także członków załogi obozu koncentracyjnego w Mauthausen Gusen, którzy byli odpowiedzialni za doprowadzenie do zgonu Stanisława J.

Materiał dowodowy zebrany w niniejszej sprawie nie pozwolił na wskazanie odpowiedzialności konkretnych żyjących osób, co spowodowało konieczność zakończenia śledztwa w dniu 18 kwietnia 2018 r. 

13. Śledztwo w sprawie stanowiącej pójście na rękę władzy państwa niemieckiego zbrodni wojennej i zbrodni przeciwko ludzkości, polegającej na dokonanym w dniu 11 lutego 1944 r. we wsi Szyszki, województwa lubelskiego, zabójstwie Stanisława S., Jana K. i Józefa S. przez funkcjonariuszy państwa niemieckiego, spośród ludności cywilnej obszaru okupowanego ( S 19.2018.Zn )

Śledztwo w sprawie zbrodni popełnionych na mieszkańcach Szyszki wszczęte przez byłą Okręgową Komisję Badania Zbrodni Hitlerowskich w Kielcach, a po podjęciu kontynuowane przez obecne struktury pionu śledczego IPN.

W toku prowadzonego śledztwa przesłuchano w charakterze świadka Edwarda Z. Świadek zeznał, iż w listopadzie 1943 r. do Stanisława S. z Guzówki przyjechali Niemcy  i przeprowadzili z pokrzywdzonym jedynie rozmowę. Tego samego dnia wieczorem Niemcy przyjechali ponownie. Wtedy wyprowadzili Stanisława S. za stodołę, a następnie go rozstrzelali. Wówczas zamordowani również zostali inni mieszkańcy wsi Jan K., i Józef S.

W sprawie tej przeprowadzono kwerendę w Archiwum IPN w Lublinie oraz zlecono historykowi Oddziałowej Komisji w Lublinie dokonanie ustaleń w zakresie ujawnienia materiałów archiwalnych odnoszących się do opisanych powyżej zdarzeń. Wydano zarządzenie o powierzeniu Komendzie Powiatowej Policji w Łukowie czynności w śledztwie poprzez ustalenie członków rodzin zamordowanych, a następnie przesłuchanie ich na okoliczność zdarzenia jako pokrzywdzonych, ustalenie bezpośrednich świadków zdarzenia lub świadków ze słyszenia oraz przesłuchania ich na okoliczność popełnionego czynu. Podjęte zostały również czynności zmierzające do ustalenia nazwisk funkcjonariuszy żandarmerii w Garwolinie i Żelechowie.

Do akt sprawy dołączono odpisy aktów zgonu Stanisława S., Jana K. oraz Józefa S. Z przedmiotowych dokumentów wynika, iż zdarzenie w następstwie, którego doszło do zgonu pokrzywdzonych, miało miejsce w dniu 11 lutego 1944 r. o godz. 23:00.

W toku prowadzonego śledztwa nie zdołano ustalić innych dowodów, które pozwoliłyby na odtworzenie przebiegu zdarzenia, w następstwie którego śmierć ponieśli pokrzywdzeni jak też pozwalających na identyfikację sprawców zabójstwa.

W toku prowadzonego śledztwa nie zdołano ustalić innych dowodów, które pozwoliłyby na odtworzenie przebiegu zdarzenia, w następstwie którego śmierć ponieśli pokrzywdzeni, jak też pozwalających na identyfikację sprawców zabójstwa.

Materiał dowodowy zebrany w niniejszej sprawie nie pozwolił na wskazanie odpowiedzialności konkretnych żyjących osób, co spowodowało konieczność zakończenia śledztwa w dniu 21 maja 2018 r.

14. Śledztwo w sprawie stanowiącej pójście na rękę władzy państwa niemieckiego zbrodni wojennej i zbrodni przeciwko ludzkości, popełnionej daty bliżej nieustalonej,    we wrześniu 1943 r., w Lewandowszczyźnie, pow. lubelskiego, polegającej na zabójstwie Jana P., spośród ludności cywilnej obszaru okupowanego przez funkcjonariusza niemieckiego państwa nazistowskiego, żandarma z posterunku w Bychawie. ( S 25.2015.Zn )

Śledztwo w sprawie zbrodni popełnionych na mieszkańcach Lewandowszczyzny i okolicznych wsi zostało wszczęte przez byłą Okręgową Komisję Badania Zbrodni Hitlerowskich w Lublinie, a po podjęciu kontynuowane przez obecne struktury pionu śledczego IPN.

W toku prowadzonego śledztwa przesłuchano w charakterze świadków: Henryka N., Stanisława B., Feliksa M. i Władysława F. Z treści ich zeznań wynika, że we wrześniu lub październiku 1943 r. niemieccy żandarmi z Bychawy dokonali zatrzymania kilku mieszkańców wsi Romanów, gmina Bychawa oraz Lewandowszczyzny, gmina Krzczonów. W Lewandowszczyźnie jeden z żandarmów zastrzelił przed domem Jana P., który był chory    i w podeszłym wieku. Pozostałych mężczyzn żandarmi przewieźli do aresztu w Bychawie, na drugi dzień zostali wywiezieni do obozu na Majdanku.

W toku śledztwa przesłuchano w charakterze świadka Annę L. - córkę Jana P., która wówczas miała trzynaście lat i była bezpośrednim świadkiem zabójstwa ojca, do którego doszło w dniu 02 października 1942 r. Niemcy nadjechali kilkoma furmankami od strony Krzczonowa. Jedna z furmanek z dwoma, nieznanymi jej niemieckimi żandarmami, skręciła w kierunku ich domu usytuowanego na skraju wsi. Obaj Niemcy wpadli do mieszkania, w którym przebywali Jan P., matka świadka Katarzyna, siostra Kazimiera i Anna L. W tamtym czasie ojciec świadka był chory i leżał w łóżku. Jeden z Niemców polecił mu w języku polskim, aby się ubrał i wyszedł z nimi. Przed domem żandarm nieoczekiwanie strzelił ojcu w głowę, a gdy ten upadł, kazał go zakopać. Drugi z żandarmów był zaskoczony takim obrotem sprawy. Po zabójstwie żandarmi oddalili się w stronę wsi. Zdaniem Anny L., ojciec działał w konspiracji. Tego dnia Niemcy zatrzymali również mieszkańców wsi Stanisława F., i Leona C., którzy już nie wrócili, prawdopodobnie ponosząc śmierć w obozie koncentracyjnym na Majdanku.

Marianna R., córka Leona C., urodziła się w 1943 r., o aresztowaniu ojca w październiku 1942 lub 1943 r. oraz zabójstwie sąsiada Jana P., dowiedziała się z opowieści mamy i starszych sąsiadek. Ojciec a także mężczyzna o nazwisku F., i niejaki M., z Romanowa zostali schwytani w czasie łapanki i wywiezieni do obozu koncentracyjnego na Majdanku, skąd wrócił jedynie M. Z tego co świadek wie, jej ojciec został zastrzelony na terenie obozu, gdy dostał ataku padaczki.

Z Urzędu Stanu Cywilnego w Bychawie uzyskano odpis aktu zgonu Jana P., w którym jako datę zgonu wskazano dzień 02 października 1942 r., uznano zatem, że to właśnie tego dnia doszło do jego zabójstwa oraz aresztowania pozostałych pokrzywdzonych. 

Postępowanie dowodowe nie doprowadziło do ustalenia sprawców zbrodni będących przedmiotem śledztwa a nawet rodzaju formacji, do których mieli należeć. Feliks M., zeznał, że aresztował go m.in. żandarm M., z posterunku w Bychawie, który miał być ponadto odpowiedzialny za śmierć Jana P. Tymczasem w oparciu o dostępne źródła historyczne i archiwalne ustalono, że w miejscowości Bychawa posterunek żandarmerii niemieckiej funkcjonował prawdopodobnie tylko w latach 1940 - 1941, a żandarm M., ( Jan Johann M. ) były funkcjonariusz Policji Państwowej we Włodzimierzu Wołyńskim, w okresie okupacji niemieckiej wchodził w skład załogi posterunku żandarmerii niemieckiej w Niedrzwicy Dużej.

Materiał dowodowy zebrany w niniejszej sprawie nie pozwolił na wskazanie odpowiedzialności konkretnych żyjących osób, co spowodowało konieczność zakończenia śledztwa w dniu 22 maja 2018 r.

15. Śledztwo w sprawie stanowiącej pójście na rękę władzy państwa niemieckiego zbrodni wojennej i zbrodni przeciwko ludzkości, popełnionej na rękę władzy państwa niemieckiego, w dniu 10 października 1944 r., w Konopnicy, województwa lubelskiego, polegającej na zabójstwie Stanisława K., przez funkcjonariuszy państwa niemieckiego.( S 7.2018.Zn )

Śledztwo w sprawie zastrzelenia Stanisława K. dokonanej w Konopnicy koło Lublina zostało wszczęte przez byłą Okręgową Komisję Badania Zbrodni Hitlerowskich w Lublinie, a po podjęciu kontynuowane przez obecne struktury pionu śledczego IPN.

Jak ustalono, na podstawie zeznań przesłuchanych świadków oraz odpisu aktu zgonu Stanisława K., w dniu 5 stycznia1944 r., do Konopnicy przybył oddział żandarmów niemieckich z policjantem polskim. Przybyli funkcjonariusze aresztowali we wsi wybranych mieszkańców. Jako ostatni aresztowany miał być Władysław G. W czasie tej akcji przechodzący przez wieś Stanisław K., spostrzegł funkcjonariuszy niemieckich i podjął próbę ucieczki. Uciekającego mężczyznę spostrzegli Niemcy, którzy zaczęli w jego kierunku strzelać. Jeden z oddanych strzałów trafił Stanisława K. w głowę. W dniu 07 stycznia 1944 r. zwłoki pokrzywdzonego pochowano na cmentarzu w Konopnicy.

W toku postępowania nie ustalono z jakiej formacji pochodzili Niemcy. Ustalono jedynie, że Niemców było około dziesięciu. Nie zdołano również ustalić funkcjonariusza okupanta niemieckiego, który oddał śmiertelny strzał w kierunku Stanisława K.

W celu ustalenia okoliczności popełnienia zastrzelenia pokrzywdzonego przeprowadzono szereg czynności procesowych i pozaprocesowych ukierunkowanych zwłaszcza na ustalenie innych świadków przedmiotowej zbrodni oraz jej sprawców. Jednak czynności te nie przyniosły pozytywnego rezultatu.

Materiał dowodowy zebrany w niniejszej sprawie nie pozwolił na wskazanie odpowiedzialności konkretnych żyjących osób, co spowodowało konieczność zakończenia śledztwa w dniu 25 maja 2018 r.

16. Śledztwo w sprawie stanowiącej pójście na rękę władzy państwa niemieckiego zbrodni wojennej i zbrodni przeciwko ludzkości, polegającej na dokonanym w dniu 21 grudnia 1939 r., w Wólce Starej, województwa lubelskiego, zabójstwie Ignacego A. przez funkcjonariuszy państwa niemieckiego. ( S 29.2018.Zn )

Śledztwo w sprawie zabójstwa Ignacego A. dokonanego w Wólce Starej zostało wszczęte przez byłą Okręgową Komisję Badania Zbrodni Hitlerowskich w Lublinie, a po podjęciu kontynuowane przez obecne struktury pionu śledczego IPN.

W toku prowadzonego śledztwa podjęto działania zmierzające do ustalenia świadków zdarzenia oraz odnalezienia osób najbliższych dla pokrzywdzonego. W wyniku tych czynności przesłuchano w charakterze świadka Zofię W., która opierając się na opowiadaniach matki zeznała, że Ignacy A., zamieszkiwał w Wólce Starej, w odległości kilku posesji od jej ówczesnego domu. Był on osobą schorowaną. W grudniu 1939 r. do wsi wkroczyli żołnierze niemieccy z nieustalonej formacji. W tym czasie Ignacy A., wybiegł na drogę, a gdy ich zobaczył przestraszył się i zaczął uciekać, nie reagując na okrzyki. Wówczas żołnierze otworzyli do niego ogień i zastrzelili, zabijając także jego psa. Więcej informacji w tej sprawie świadek nie posiadała.

W toku opisanych czynności do akt dołączono również wypis z księgi parafialnej, dotyczący Ignacego A., a także wystawiony na jego podstawie akt zgonu stwierdzający, iż śmierć pokrzywdzonego nastąpiła w dniu 21 grudnia 1939 r. Nie zdołano ustalić żadnych osób najbliższych dla pokrzywdzonego, ani innych świadków zdarzenia.

Materiał dowodowy zebrany w niniejszej sprawie nie pozwolił na wskazanie odpowiedzialności konkretnych żyjących osób, co spowodowało konieczność zakończenia śledztwa w dniu 25 maja 2018 r.

Inne zbrodnie przeciwko pokojowi, ludzkości i zbrodnie wojenne.

1. Śledztwo w sprawie zbrodni ludobójstwa, polegającej na zabójstwach szesnastu funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej i dwudziestu ośmiu osób cywilnych, dokonanych przez członków Ukraińskiej Powstańczej Armii, w dniu 25 marca 1945 r. w Kryłowie, województwa lubelskiego. ( S 9.2015.Zi )

W toku prowadzonego postępowania ustalono, że w dniu 1 czerwca 1940 r., rozkazem Komendanta Żandarmerii Dystryktu Lubelskiego majora Hanzoga, w Kryłowie powołany został posterunek tak zwanej pomocniczej policji ukraińskiej. Obsada posterunku początkowo wynosiła 4 osoby, zaś docelowo miała wynosić 10. Wśród nich znajdował się ówczesny mieszkaniec Kryłowa Piotr ( Pietia ) M. Funkcjonariusze policji pomocniczej ściśle współpracowali z okupantem hitlerowskim. Po wkroczeniu wojsk radzieckich na teren Lubelszczyzny w 1944 r. funkcjonariusze posterunku wstąpili do Ukraińskiej Powstańczej Armii. W dniu 25 marca 1945 r., we wczesnych godzinach rannych do Kryłowa przybył oddział UPA dowodzony przez Mariana Ł. ps. „Jahoda” lub „Czernik”, który zajął wieś wystawiając posterunki na jej obrzeżach. Członkowie UPA przebrani w mundury Armii sowieckiej podeszli pod posterunek Milicji Obywatelskiej. Wprowadzili w błąd funkcjonariuszy MO udając żołnierzy sowieckich eskortujących rzekomo zatrzymanego, którym był Piotr M. Działając w błędzie, co do tożsamości członków UPA, funkcjonariusze MO wpuścili ich do pomieszczeń posterunku. Sprawcy obezwładnili wszystkich milicjantów znajdujących się na terenie posterunku, skrępowali im ręce i kazali położyć się na podłodze   w pozycji „na brzuchu”. Sprawcy do posterunku wprowadzili mjr Stanisława B., pseudonim „Ryś”, dowódcę Batalionów Chłopskich z okresu II wojny światowej, zatrzymanego wcześniej w jednym z domostw w Kryłowie. Został on postawiony w rogu sali, zdjęto  mu płaszcz i buty a następnie znęcano się nad nim bijąc po twarzy. Leżących na podłodze i skrępowanych funkcjonariuszy MO sprawcy rozebrali z odzienia i butów. Następnie dokonali na nich egzekucji, zabijając strzałami z broni palnej 16 milicjantów. Rannych dobijano. Jeden z funkcjonariuszy, który przeżył, rozpoznał czterech sprawców z imienia i nazwiska, wśród nich wspomnianego Piotra M. Świadek stwierdził, iż spośród napastników był on najaktywniejszy. Nadto na terenie wsi członkowie UPA dokonali kolejnych zabójstw, tym razem 28 cywilnych mieszkańców Kryłowa. Pozbawili ich życia strzałami z broni palnej. Następnie pod posterunek podjechały furmanki, powożone przez zmuszonych do tego, polskich gospodarzy. Sprawcy na furmanki załadowali zatrzymanych, skrępowanych mieszkańców Kryłowa. Na jednej z furmanek umieszczony został mjr Stanisława B. Jak zeznał jeden ze świadków, mjr Stanisława B. leżał na słomie na furmance konwojowanej przez czterech członkowie UPA. Jest to ostatnia dostępna, bezpośrednia relacja dotycząca losów mjr Stanisława B. Miał on – jak wynika z późniejszych, zasłyszanych przez poszczególnych świadków przekazów - być przez pewien czas przetrzymywany przez członków UPA w warunkach urągających godności ludzkiej. W takich warunkach został w bestialski sposób zamordowany w nieustalonym dotąd miejscu. Prawdopodobnie do zabójstwa doszło we wsi Liski Waręskie lub Uhrynów.

W toku prowadzonego śledztwa zapoznano się z szeregiem dokumentów archiwalnych w szczególności aktami postępowań karnych, dokumentami sporządzonymi przez MBP, WUBP, UBP i KBW oraz publikacjami naukowymi dotyczącymi działalności UPA na terenie powiatu hrubieszowskiego. Czynności te zmierzające do ujawnienia osobowych źródeł dowodowych, pozwoliły na ustalenie aktualnego miejsca zamieszkania szeregu osób, które zamieszkiwały w Kryłowie i w okolicach. Osoby te przesłuchane zostały w charakterze świadków. W ramach międzynarodowej pomocy prawnej wystąpienie z wnioskiem o dokonanie czynności śledczych na terytorium Niemiec i Ukrainy zmierzających do ustalenia czy Piotr M. żyje i ewentualnie wskazania jego aktualnego miejsca zamieszkania. W tym zakresie nie zdołano ujawnić jakiegokolwiek materiału dowodowego, który pozwoliłby na stwierdzenie, iż Piotr M.  nie żyje. Nie ustalono także aktualnych losów mieszkańców wsi Kryłów, którzy współdziałali w zabójstwie.

W śledztwie ustalono, iż Marian Ł. zginął w dniu 17 września 1945 r. podczas potyczki z Wojskiem Polskim we wsi Żniatyn. Aleksander W. ps. „Huczawa” - żołnierz sotni Jahody, skazany został przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie w dniu 31 grudnia 1948 r., na karę śmierci, a następnie wraz z aktami sprawy deportowano go do ZSRR. Aleksander W. został oskarżony o udział w mordzie w Kryłowie.

W związku z pismem Janusza R., w którym poinformował o prawdopodobnym miejscu pochowania zwłok zamordowanego Stanisława B. pseudonim „Ryś” dokonano oględzin obszaru lasu państwowego Nadleśnictwa Mircze oraz przeprowadzono badania metodą chemiczną zawartości fosforanów w glebie w miejscach ujawnionych podczas czynności oględzin. Celem tych badań było stwierdzenie czy w jamach wskazanych w odczycie georadaru znajdują się szczątki organiczne. Czynności te dały wynik negatywny. W śledztwie w dalszym ciągu kontynuowane są czynności zmierzające do ustalenia bezpośrednich lub pośrednich świadków zdarzenia, do których następnie odbierane są relacje procesowe. Na bieżąco weryfikowanie i sprawdzane są informacje o miejscach prawdopodobnego pochówku zamordowanego Stanisława B. Nadto przeprowadzono weryfikacje materiału archiwalnego uzyskanego z Archiwum Państwowego w Lublinie w zakresie przedmiotu prowadzonego śledztwa.

Ponownie dokonano badań przy pomocy georadaru, których wynik również tym przypadku był negatywny. Wobec bezskuteczności tych przedsięwziąć, Sąd Rejonowy w Hrubieszowie, działając na wniosek prokuratora Oddziałowej Komisji w Lublinie, uznał Piotra M. za zmarłego, przyjmując jako datę śmierci dzień 26 lutego 1946 r. Tego dnia najprawdopodobniej zginął on w starciu zbrojnym z jednostkami NKWD.

W dniu 29 grudnia 2017 r. zakończono śledztwo w sprawie i umorzono postępowanie karnego przeciwko ustalonemu sprawcy czynów – Piotrowi M., wobec stwierdzenie jego śmierci, przyjmując – za Sądem Rejonowym w Hrubieszowie – jako datę śmierci sprawcy dzień 26 lutego 1946 r. W pozostałym zakresie zakończono postępowanie przygotowawcze wobec niewykrycia sprawców czynów.

 

 

do góry